Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla maluszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla maluszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2013

Emulsje i płyny do kąpieli dla dzieci

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat produktów do kąpieli dla dzieci. Ogólnie kąpiel jest tematem rzeką i ile jest położnych i pediatrów, tak tyle samo głosów czy kapać dziecko codziennie czy też nie, bo dziecko przecież się nie poci oraz czym i w czym te dzieci myć i kąpać...


Kiedy byłam w szpitalu, już na drugi dzień po porodzie położna od noworodków wykąpała mi córkę a właściwie jedynie ją "wymoczyła", gdyż nie użyła niczego poza delikatnym płynem, który wlała do wanienki.
Kiedy byłyśmy już w domu, pierwszy raz wykąpałam córkę na 3ci dzień od pierwszej kąpieli i do dzisiaj kapie ją codziennie.
Po porodzie dziecku łuszczy się skóra. Przeważnie są to miejsca załamań. Mojej córce łuszczyły się stópki, dłonie, zgięcia łokci i szyjka. Przed porodem nie kupiłam żadnego kosmetyku do kąpieli więc po poszłam do apteki i tam farmaceutka zaproponowała mi emulsję do kąpieli z firmy Emolium (400ml, ok 45zł):

"Emulsja do kąpieli Emolium to nowoczesny emolient polecany do kąpieli emoliencyjnych dla dzieci i dorosłych ze skórą bardzo suchą, podrażnioną i swędzącą. 
Dzięki bogatej i bezwodnej formule długotrwale odbudowuje płaszcz hydrolipidowy oraz pozostawia skórę odpowiednio natłuszczoną i odżywioną. Regeneruje skórę i eliminuje uczucie wysuszenia i swędzenia. Tworzy na powierzchni skóry aktywną lipidową okluzję, która działa dwukierunkowo: dostarcza w głąb skóry substancje długotrwale wiążące wodę w skórze oraz chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. Hypoalergiczna formuła Emulsji do kąpieli powstała we współpracy z dermatologami. 
Jest rekomendowana do stosowania u dzieci i niemowląt."

Emulsja ta ma ładny, delikatny zapach. Konsystencja jest oleista ale dość rzadka. Po jakimś czasie stosowania tej emulsji, łuszczący się naskórek na ciele córki zniknął
Przez ponad 3 m-ce od urodzenia kąpałam córkę w tej emulsji, bo skóra była jedwabiście gładka, jednak nie była natłuszczona. Po kąpieli musiałam wcierać w ciałko córki oliwkę. Polecam.

Potem kupiłam emulsję Oilatum Soft (500ml, ok 50zł):

"Emulsja do kąpieli Oilatum Baby przeznaczona jest dla niemowląt od 1go dnia życia oraz dla osób dorosłych. 
Przeznaczona do codziennej higieny skóry wrażliwej, alergicznej lub przesuszonej. 
W swoim składzie zawiera parafinę, która doskonale nawilża i tworzy na skórze warstwę ochronną zatrzymującą wodę. Działa łagodząco na podrażnienia i niweluje uczucie swędzenia. Polecana do stosowania w wannie, pod prysznicem lub do miejscowego oczyszczania skóry. Emulsja jest wyjątkowo delikatna, bezzapachowa i nieuczulająca." 

Emulsja ta jest konsystencji oleistej ale rzadkiej i teoretycznie jest bezzapachowa, jednak ma zapach i to dość nieprzyjemny. Po kąpieli skóra córki była prawie niewyczuwalnie nawilżona, nie była jedwabiście gładka a tym bardziej natłuszczona więc po kąpieli musiałam wcierać w skórę oliwkę. Ten kosmetyk kupiłam tylko raz. Nie polecam.

Kolejnym produktem, który wypróbowałam był to natłuszczający płyn do kąpieli firmy HASCOSAN Baby (500ml, ok. 30zł):

"Dzięki zawartości oleju, płyn do kąpieli HASCOSAN Baby natłuszcza skórę przeciwdziałając tym samym utracie wilgotności i przesuszeniu. Ma to szczególne znaczenie dla skóry skłonnej do zwiększonej utraty wody, ponieważ tworząca się po kąpieli powłoka olejowa przyczynia się do ochrony lipidowego płaszcza skóry. 
Wchodzący w skład preparatu polidokanol łagodzi uczucie swędzenia suchej, podrażnionej skóry.
Płyn do kąpieli Hascosan Baby stosuje się do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii.
Przeznaczony jest dla dzieci już od 2 miesiąca życia oraz dla osób dorosłych."

Płyn ten, jak poprzednicy był również oleisty ale rzadki. Zapach płynu był bardzo przyjemny, delikatny. Jako jedyny kosmetyk idealnie natłuszczał skórę dziecka, nie musiałam już potem wcierać w ciałko córki oliwki. 
Niestety płyn ten bardzo przetłuszczał dziecku włoski. Po kąpieli i na drugi dzień mała miała na główce tłuste strąki a nie delikatny puszek. To niestety zdyskwalifikowało ten płyn, a szkoda bo jako nawilżacz i natłuszczacz skóry był rewelacyjny. Polecam jedynie do ciała.

Kolejną emulsją była emulsja do kąpieli Atoperal Baby (200ml, ok. 25zł):
 
"Natłuszczająca emulsja Atoperal Baby przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry atopowej, suchej i wrażliwej dzieci i niemowląt powyżej 1 miesiąca życia. Emulsja do ciała zawiera w składzie m.in. polidokanol, który działa przeciwświądowo i jest rekomendowany w produktach do pielęgnacji skóry atopowej.
Starannie wyselekcjonowane składniki zapewniają profesjonalną pielęgnację skóry dziecka."

Konsystencja produktu była dość oleista, zapach troszkę dziwny, nie za ładny ale też nie odrzucający. 
Po kąpieli ciało córki było dobrze natłuszczone, nie musiałam ożywać oliwki. Polecam.

Atoperal Baby stosowałam ok. 1,5 miesiąca, potem odkryłam natłuszczający płyn do kąpieli od Ziaji (370ml, ok. 10zł):

"Ziajka natłuszczający płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt już od 1 dnia życia. Dokładnie oczyszcza i doskonale pielęgnuje skórę.
Lekko natłuszcza pozostawiając na skórze delikatną warstwę ochronną.
Wyraźnie zmiękcza i wpływa osłaniająco na naskórek.
Skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry.
Wyjątkowa kompozycja składników sprawia, że preparat nie pozostawia śladów na ściankach wanienki."

Płyn ten ma rzadką oleistą konsystencję, przepięknie pachnie. Idealnie nawilża i natłuszcza skórę dziecka
Jak dla mnie jest to numer 1 wśród pokazanych w tym poście produktów do kąpieli dla dzieci. 
Zużyłam tego płynu już 2 butelki i wiem że nie zamienię go na żaden inny specyfik do kąpieli! Gorąco polecam!!!

środa, 27 listopada 2013

6 miesięcy minęło... jestem już taka duża!

Kochani,
09 listopada mój największy skarb skończył 6 miesięcy!!! Ten czas po prostu prysnął.
Nawet nie wiem kiedy moja córcia tak urosła - ma 65,5 cm wzrostu i waży 6860g
Jest już taka fajna a nie tylko leży i patrzy się niewidzącymi oczkami jak to było po porodzie.
Ciągle się cieszy, poznaje ludzi (najbardziej mamusię i tatusia), wstydzi się, gada po swojemu, siedzi już sama i podtrzymywana, sztywno stoi na nóżkach. Jest taka kochana... Ma też oczywiście swoje fochy i czasami doprowadza mnie do szału, ale gdy się tylko spojrzy tymi swoimi niebieskimi oczkami i uśmiechnie, to cała złość mi mija. 
Po skończeniu 4 m-cy Lena zaczęła poznawać nowe smaki, w dzień je kaszkę, obiadek, deserek i jogurcik a po kąpieli i przez całą noc karmię ją piersią. Niestety od jakiegoś czasu gryzie je dziąsłami, co bardzo boli. Ale mimo tego nie rezygnuję z karmienia jej piersią, zresztą Lenka nie wyobraża sobie by nie było w nocy cycusia :)
Ząbki jeszcze się jej nie wyżynają. Ostatnio jak byłam z nią u lekarza, to Pediatra stwierdziła, że nawet nie ma rozpulchnionych dziąseł, czyli na ząbki mamy jeszcze czas.
Jeżeli chodzi o noce, to kąpie ją o 19:00, potem cycuś, idzie spać ok. 20:00, budzi się na jedzenie ok. 00:00 - 1:00, w międzyczasie obudzi się z krzykiem, wtedy muszę wstać, pogłaskać ją, pocałować i śpi dalej. Potem pobudka na jedzenie o 4:00 - 5:00 i potem jeszcze z godzinka snu i pobudka, ona cała uśmiechnięta a ja mam oczy na zapałki. Już nie mogę doczekać się chwili, kiedy prześpi całą noc.

I mimo tego, że czasem jest mi ciężko to i tak jest to dla mnie najpiękniejszy czas, kiedy widzę jak się uśmiecha, jak się bawi, jak gada... Nie zamieniłabym tego na nic innego!

Lenka 2 godziny po porodzie
Lenka 6 m-cy

wtorek, 20 sierpnia 2013

Pieluszkowe odparzenie pupy u dziecka - kremy i maści

Dzisiejszy post będzie o problemie, który spędza sen z powiek chyba każdej matce - pieluszkowe odparzenie pupy. 

Może zanim przejdę do meritum, wyjaśnię czym jest pieluszkowe odparzenie pupy - Cała skóra niemowlęcia jest bardzo delikatna i wrażliwa. Okolice pośladków cechuje jednak szczególna podatność na podrażnienia. Niestety, u większości dzieci nie da się uniknąć odparzeń i związanych z nimi wykwitów skórnych. Rumień pieluszkowy zwany również pieluszkowym zapaleniem skóry, a potocznie odparzeniem pupy, może mieć formę lekkiego zaczerwienienia lub krwawiących ran. Towarzyszy mu albo nadmierna suchość skóry, albo wręcz przeciwnie – sączenie i stała wilgotność. 
Mocz jest doskonałą pożywką dla bakterii. Jeśli mokra pieluszka nie zostanie dostatecznie wcześnie zmieniona, bakterie zaczynają rozkładać zawarte w moczu związki chemiczne, tworząc amoniak. Substancja ta jest silnie drażniąca. Zaczynają się wówczas pojawiać płaskie ogniska czerwonej wysypki, które mogą zalewać się ze sobą, a nawet drążyć skórę w głąb, przerywając jej ciągłość.  

Już w czasie ciąży naczytałam się o odparzeniach pupy u dzieci i naoglądałam się strasznych zdjęć, które przyprawiały o ciarki na plecach, gdy widziałam te wszystkie rany u dzieciaczków. Już wtedy obiecałam sobie, że nie dopuszczę by moja córka cierpiała z powodu odparzeń. Tym bardziej, że urodziła się w gorącym okresie, gdzie nadchodziły afrykańskie upały, co potęgowało rozmnażanie się bakterii w mokrym i gorącym środowisku pieluszki.  

Dużo czytałam w necie, jak zaradzić odparzeniom:
- często zmieniać pieluszki;
- do przemywania pupy używać zwykłej wody; 
- wietrzyć pupę dziecka;
- smarować pupę odpowiednimi kremami.

Wszystkie te 4 rzeczy robiłam. Pieluszki zmieniałam co chwilę, żartowaliśmy z mężem że zbankrutujemy przez te Pampersy, no ale nie mogłam dopuścić by Lena była w mokrej pieluszce przez dłuższy czas.
Kiedy ją przebierałam, zawsze zostawiałam ją na jakiś czas z gołą pupcią, by się dokładnie wywietrzyła no i smarowałam jej pośladki specjalnie przystosowanymi do tego kremami.
No właśnie, na rynku jest bardzo dużo kremów i maści na pieluszkowe odparzenia pupy, którą więc mamy wybrać?
Ja od pierwszych dni życia Leny wybrałam znany Sudocrem, niestety pupcia mojej córeczki jest bardzo wrażliwa i mimo odpowiedniej higieny jej pupy którą stosowałam, na jej pośladkach pojawiły się lekkie odparzenia. I tak oto zaczęłam testować kremy i maści na tę dolegliwość, szukając ideału. Teraz chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.

1. Sudocrem - antyseptyczny krem dla dzieci i dorosłych. Cena od ok. 15zł, dostępny a aptekach, w sklepach z art. dla dzieci i Rossmannie:
Sudocrem
PRODUCENT: Sudocrem jest antyseptycznym kremem dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi. Preparat jest szczególnie zalecany do pielęgnacji skóry niemowląt jako krem chroniący przed pieluszkowym zapaleniem skóry. Wskazany jest również w profilaktyce i łagodzeniu skutków zapalenia skóry w przebiegu nietrzymania moczu oraz odleżyn. Sudocrem jest kremem hipoalergicznym, nie wywołuje podrażnień, dlatego może być stosowany u niemowląt oraz przez osoby dorosłe posiadające delikatną, skłonną do podrażnień skórę.
MOJA OPINIA: Krem ten ma kolor biały, ma bardzo gęstą konsystencję i ma przyjemny, delikatny, kremowy  zapach. Niestety, mimo bardzo dobrych opinii innych matek i tego, że krem się nie wchłania tylko zostaje na skórze, nie uchronił on pupci mojej córki przed odparzeniami.

2. Babydream - krem przeciwko odparzeniom. Cena ok. 8zł, dostępny w Rossmannie:
Krem Babydream
PRODUCENT: Babydream - krem do pielęgnacji skóry wrażliwej i podatnej na uczulenia. Krem działa przeciwzapalnie i przeciwalergicznie. Duża zawartość pantenolu (4%) oraz tlenku cynku chronią skórę przed utratą wilgoci i podrażnieniami. Krem zapewnia skórze właściwe "oddychanie" i pozwala na zachowanie właściwej równowagi. Olejek migdałowy działa na skórę łagodząco i przeciwalergicznie. 
MOJA OPINIA: Krem jest koloru białego, konsystencja jest bardzo gęsta i jest on bezzapachowy. Mimo, że krem ten ma również wiele pozytywnych opinii w internecie i krem zostaje na pupie przez dłuższy czas, to i tak on także nie uchronił pupy Leny przed odparzeniami.  

3. Sudomax - krem antybakteryjny, hipoalergiczny. Cena od ok. 10zł, dostępny w aptekach:
Krem Sudomax
PRODUCENT: Sudomax - to niezwykle delikatny, hipoalergiczny i antybakteryjny krem ochronny stworzony z myślą o wyjątkowo delikatnej i "bezbronnej" skórze małego dziecka. Krem przeznaczony jest przede wszystkim do codziennej pielęgnacji i ochrony skóry w miejscach podrażnionych oraz w tzw. "strefie około-pieluszkowej". Krem Sudomax może być stosowany również przez dorosłych.
MOJA OPINIA: Krem jest białej barwy i ma przyjemny pudrowy zapach. Konsystencja tego kremu, w porównaniu z poprzednimi jest bardziej wodnista. Krem jest bardzo "lekki" przez co po posmarowaniu nim pupy, po pewnym czasie całkowicie się wchłania. Na pupie zostaje jedynie bardzo delikatna warstwa ochronna, która nie chroni delikatnej skóry dziecka przed kontaktem z moczem i kałem. Krem ten również nie uchronił pupy Lenki przed odparzeniami.

4. Hascosan krem - przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt i dorosłych. Cena od ok. 10zł, dostępny w aptekach:
Hascosan krem
PRODUCENT: Hascosan krem - przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Wykazuje działanie ochronne, kojące i antyseptyczne oraz wspomagające proces gojenia. Działa bezpośrednio na główne przyczyny pieluszkowego zapalenia skóry, chroni skórę dziecka w okolicy pośladków przed odparzeniami i otarciami. Zawarty w kremie tlenek cynku działa osłaniająco i łagodnie ściągająco zapewniając dobrą barierę ochronną przed drażniącym działaniem moczu i kału.
MOJA OPINIA: Krem ten dostałam w jednym z BabyBox. Krem jest biały, ładnie pachnie a jego konsystencja jest dość wodnista. Po posmarowaniu nim pupy, krem szybko się wchłania i nie pozostaje na skórze żadna warstwa ochronna. Niestety, on również nie podołał odparzeniom.

Mimo, że odparzenia pupy Lenki nie były mocne, ja byłam załamana tym że żaden z tych kremów nie poradził sobie i nie zapobiegał ponownym odparzeniom. 
Przy którejś wizycie patronażowej, położna poradziła mi dwie maści na odparzenia - Alantan z wit f i Tormentiol:
Maść Alantan i Tormentiol
Ta pierwsza okazała się działać jak zwykły krem i nie poradziła sobie z odparzeniami.  
Za to maść Tormentiol okazała się istnym wybawieniem dla pośladków Lenci!!!

PRODUCENT: Maść Tormentiol (cena ok. 10zł, dostępna w aptekach) stosuje się w leczeniu trudno gojących się ran, zmian ropnych na skórze, owrzodzeń żylakowatych podudzi, zmian zapalnych skóry. Preparat o skojarzonym działaniu: ściągającym, bakteriostatycznym i przeciwzapalnym. Działa wysuszająco na skórę, przyspiesza ziarninowanie i gojenie się ran.
MOJA OPINIA: Maść ma kolor kawy z mlekiem, jest bardzo tłusta i ma dość specyficzny zapach, który nie przypadł mi do gustu. Po posmarowaniu nią pupy, na skórze zostaje tłusta warstwa, która utrzymuje się na niej nawet parę godzin - to daje mi gwarancję, że delikatna skóra Lenki nie ma bezpośredniego kontaktu z moczem i kałem. Już po paru zastosowaniach tej maści, krostki i zaczerwienienie całkowicie zniknęło z pośladków córki.

Maść Tormentiol

Zużyłam niejedno opakowanie Tormentiolu. Pewnego dnia znowu poszłam do apteki po jej zapas, niestety nie była ona dostępna. Farmaceutka zaproponowała mi w zamian maść Tormentile Forte (cena ok. 3zł, dostępna w aptekach):
Maść Tormantile Forte
PRODUCENT: Tormentile Forte stosowany jest w stanach zapalnych skóry, wypryskach, odleżynach, oparzeniach, trądziku oraz trudno gojących się drobnych skaleczeniach. Składniki maści wywierają synergiczne działanie przeciwzapalne, ściągające i wysuszające. Hamują rozwój bakterii, unieczynniają produkty rozpadu tkanek, zmniejszają świąd oraz wysięk, a także wzmagają ziarninowanie i przyspieszają gojenie się ran.
MOJA OPINIA:  Maść ta ma ten sam kolor i zapach co maść Tormentiol, jednak jej konsystencja jest bardzo wodnista i z jej działania nie byłam zadowolona - na skórze Leny zaczęły znowu pojawiać się małe, czerwone krostki.

Gdy zużyłam Tormantile Forte, znowu poszłam do apteki po Tormentiol, którego jednak ponownie nie było. Kolejny raz kupiłam zamiennik, mając nadzieję że chociaż ta maść będzie choć trochę tak dobra jak Tormentiol. Kupiłam maść pięciornikową złożoną z Ziaji (cena ok. 3zł, dostępna w aptekach):
Ziaja maść pięciornikowa złożona

PRODUCENT: Maść pięciornikowa złożona to preparat o skojarzonym działaniu: ściągającym, bakteriostatycznym i przeciwzapalnym. Zawiera wyciąg płynny z kłącza pięciornika. Działa wysuszająco na skórę, przyspiesza ziarninowanie i gojenie się ran.
Maść stosuje się w leczeniu trudno gojących się ran, zmian ropnych na skórze, owrzodzeń żylakowatych podudzi, zmian zapalnych skóry.
MOJA OPINIA:  Ten sam kolor, zapach i konsystencja co maść Tormentiol. Ona również poradziła sobie z odparzeniami pupy Lenki. Maść ta jest po prostu świetna, a na dodatek o wiele tańsza. Używam jej do tej pory i będę używać jej tak długo jak tylko będzie to potrzebne.

Teraz na pupci Lenki nie ma ani śladu krostek i zaczerwienień. Lenka jest szczęśliwa a mi spadł kamień z serca, że nic ją już nie piecze i nie boli.

wtorek, 7 maja 2013

Kosmetyki dla noworodka

Kochani,
to będzie już na 100% ostatni post przed moim porodem, gdyż w sobotę (04.05) byłam w szpitalu na badaniach i lekarz stwierdził, że można mnie już w nim zatrzymać, ale ja jednak nie chciałam zostać, bo po co mam siedzieć w szpitalu jak mogę w domu. Na wczoraj miałam termin porodu a dzisiaj będąc u lekarza na kontrolnym KTG i USG dostałam już skierowanie do szpitala, więc jutro rano się tam wybieram i na razie nie będę "in touch", ale jeszcze dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was post o kosmetykach dla noworodka.

Ja już około 2ch m-cy temu zaczęłam czytać w necie o kosmetykach dla noworodka, chodzić po sklepach za nimi, wąchać je :) i ostatecznie kupować te niezbędne. No właśnie, a co kryje się pod pojęciem "niezbędne kosmetyki dla noworodka"? Takie maleństwo nie potrzebuje przecież całej gamy produktów tak jak osoby dorosłe. No ale czymś tą skórę dziecka trzeba myć i pielęgnować, więc oto co kupiłam dla swojej córki:


Oczywiście na samym początku nie będę używała wszystkich tych kosmetyków, ale już teraz wolałam się zaopatrzyć w najpotrzebniejsze produkty.

W CZASIE KĄPIELI

Na samym początku do kąpieli będę używała kremowego olejku od Ziaji (ok. 9zł), na którego temat naczytałam się w internecie samych pozytywnych opinii. 
Jest to olejek do mycia całego ciałka. Ponoć bardzo dobrze natłuszcza skórę. 
Potem przyjdzie czas na szampon. Ja wybrałam J&J (ok. 10zł), który pamiętam z dzieciństwa i mam do niego sentyment. No i żel do kąpieli ułatwiający zasypianie Zwitsal (w Polsce dostępny jest taki żel z firmy J&J). 
A czy można do mycia noworodka używać gąbek? Można, ale ponoć lepiej sprawdza się miękka flanelowa pieluszka. 

PO KĄPIELI:

Gdy wykąpiemy dziecko i wyciągniemy je z wanienki na ręcznik, przez pierwszy miesiąc jego życia warto używać oliwki, gdyż woda mocno wysusza skórę. 
I tak jak w przypadku nas samych, lepiej jest wsmarować oliwkę w skórę mokrą, po to by była ona lepiej nawilżona i dobrze natłuszczona.
Ja na sam początek wybrałam oliwkę osławionej Rossmannowskiej serii kosmetyków dla dzieci Babydream (ok. 6zł), a potem będę używać oliwki w żelu J&J (ok. 10zł), która została mi po tym jak smarowałam sobie nią przez pewien czas brzuch, by nie pojawiły się na nim rozstępy.

NA PUPCIĘ:

W dobie pieluszek jednorazowych, które ponoć rewelacyjnie wchłaniają wilgoć a firmy produkujące takie pieluszki prześcigają się w wymyślaniu nowych to powłoczek wchłaniających, pieluszkowe odparzenie skóry dziecka nie powinno być żadnym problemem. 
Niestety jest to problem i to duży, i na pewno dość bolesny dla dziecka, więc gdy tylko będę zmieniała małej pieluszki, pupcię będę smarowała kremem Babydream (ok. 7zł), który zawiera tlenek cynku i pantenol. Krem ten ochroni skórę dziecka przed wilgocią.
A gdy już, nie daj Boże, moje dziecko odparzy sobie pupę, to zastosuję osławiony Sudocrem (ok. 20zł). Ja kupiłam najmniejszy słoiczek, gdyż słyszałam że jest on bardzo wydajny.
Sudocrem działa łagodząco, wykazuje również działanie antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Sudocrem sprawdzi się również idealnie u nas, dorosłych - w zadrapaniach skóry, poparzeniach słonecznych, niewielkich odmrożeniach, po ukąszeniach owadów czy też spierzchnięciach skóry.

PIELĘGNACJA I OCHRONA SKÓRY:

Nad kremami do pielęgnacji skóry zastanawiałam się najdłużej, aż w końcu postawiłam na kremiki Bambino
Krem pielęgnacyjny Bambino (ok. 7zł) - dzięki starannie dobranym składnikom nawilżającym i pielęgnacyjnym pozwala utrzymać naturalną równowagę skóry i zapewnia jej długotrwałą ochronę przed wysuszeniem, krem idealnie nadaje się do pielęgnacji ciała dziecka. Krem ochronny Bambino (ok. 5zł) zawiera w sobie tlenek cynku, który sprawia, że krem chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, czyli krem idealny do buzi dziecka. Krem zawiera również talk i oleje mineralne, które zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych oraz skutecznie łagodzą wszelkie podrażnienia skóry. Krem ochronny Ziajka z filtrem SPF6, polecany jest po 3 m-cu życia. Ja go dostałam w gratisie do kremowego olejku. Krem doskonale nawilża oraz delikatnie natłuszcza skórę i chroni ją przed szkodliwym działaniem wiatru i mrozu - czyli kremik na czas jesienno-zimowy.

DODATKOWO:


Patyczki Babydream (ok. 2zł) do pielęgnacji uszu dziecka i do nakładania fioletu na pępek. Mydełko w kostce Bambino (ok. 3zł) - zawsze się przyda :)




Spirytusowy roztwór fioletu gencjanowego 2% - do pielęgnacji pępka dziecka. Roztwór wykazuje działanie przeciwbakteryjne, odkażające i osuszające. Wskazany do dezynfekcji w stanach zapalnych skóry, ranach sączących się i owrzodzeniach oraz do pielęgnacja kikuta pępowiny czy bolących aft w buzi dziecka.


Chusteczki nawilżające Pampers (ok. 8zł). Ja kupiłam ich 2 rodzaje - Sensitive do pielęgnacji pupy dziecka a zwykłe do wycierania buzi czy rączek. 








I tak oto wygląda "kosmetyczka" mojej córeczki. 
Po zaznajomieniu się w internecie z opiniami innych matek na temat tych wszystkich kosmetyków mam pewność, że wybrałam dobre i bezpieczne produkty do pielęgnacji jej delikatnego ciałka. Oczywiście może się zdarzyć, że na któryś z tych produktów będzie miała uczulenie i będę musiała z jego korzystania zrezygnować i zamienić go na inny, typowo apteczny produkt. Ale to wszystko wyjdzie "w praniu". A propos prania! 
Już od ponad miesiąca wszystkie ciuszki mam poprane, poprasowane i poukładane w szafie. W czym je prałam? Wybrałam hipoalergiczny proszek Lovela (ok. 20zł) - Specjalistyczny proszek do prania pieluszek i bielizny niemowlęcej oraz ubranek dziecięcych. 
Jest delikatny - do stosowania od pierwszych dni życia.
Nie drażni i nie uczula skóry dziecka.
Zawiera tylko specjalnie dobrane składniki. 
Ma delikatny, neutralny zapach. 
Jest bezpieczna dla skóry dziecka. 
Skutecznie usuwa zabrudzenia, dopiera prawie wszystkie plamy.

Kochani, życzcie mi powodzenia i trzymajcie za mnie od jutra kciuki, bym bez żadnych powikłań, bez problemu i nie w niewyobrażalnym bólu przeżyła ten poród. Ja jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że ten dzień będę wspominać z sentymentem. Kiedy tylko dojdę do siebie to opowiem Wam jak to było i pochwalę się swoją córką. Do zobaczenia... :*