Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

GARNIER Skin Naturals - płyn micelarny z olejkiem arganowym

Dzis mam dla Was recenzję nowego płynu micelarnego z olejkiem arganowym od firmy Garnier:


"Pierwszy płyn micelarny Garniera z olejkiem arganowym, który skutecznie usuwa trwały i wodoodporny makijaż, będąc jednocześnie delikatnym dla każdego typu skóry. Dwufazowa formuła z olejkiem arganowym idealnie usuwa każdy rodzaj makijażu oraz odżywia i koi skórę.
Przeznaczony do każdego rodzaju cery."


Kiedyś namiętnie, latami używałam dwyfazowego płynu do makijażu z serii Essential i byłam z niego bardzo ale to bardzo zadowolona, bo nie dość że dobrze radził sobie z makijażem nawet wodoodpornym, to jeszcze, co najważniejsze nie szczypał w oczy. Jednak już od dłuższego czasu nie widzę go na sklepowych półkach nad czy ubolewam, wiec kiedy ekspedientka w Naturze zaproponowała mi kupno nowości, czyli płyn micelarny z olejkiem arganowym, miałam nadzieję, że ten będzie równie dobry co poprzednik.



Płyn z olejkiem arganowym zapakowany jest jak standardowe płyny miceralne Garniera - w 400ml, przeźroczystą butelkę w której widzimy stopień zuzycia z charakterystyczną dla toników, mleczek czy płynów Garniera nakrętką typu klik. W środku mamy uniwersalny płyn micelarny i olejek arganowy, który w składzie jest dość wysoko bo już na 4 miejscu, które po zmieszaniu dają spójną ciecz (jak to w przypadku dwufazówek bywa):


Płyn ten bardzo ładnie pachnie, tak orientalnie. Podoba mi się ten zapach. Płyn dobrze radzi sobie z makijażem, jeżeli chodzi o makijaż wodoodporny to tu musimy troszkę się namęczyć żeby zmyć np. tusz wodoodporny, niestety w tym przypadku musimy zużyć niejeden wacik i musimy nieźle pocierać oczy. Niestety mnie ten płyn szczypie w oczy i to dość mocno, możliwe że przez to że płyn ma zapach i ten składnik który daje woń mnie podrażnia. Kolejnym minusem jest to, że producent obiecuje, że płyn nie pozostawia tłustej warstwy i nie musimy go spłukiwać wodą, co jest nieprawdą, bo płyn zostawia tłusta warstwę, której ja nienawidzę, bo mam wrażenie że moja skóra wcale nie jest oczyszczona a nie o to chodzi w płynach micelarnych, a co z tym idzie, od razu zmywam to żelem do mycia.
Niestety, ta nowość Garniera nie przypadła mi do gustu i nie kupię go więcej, bo ja wolę jednak standardowe, "czyste" płyny micelarne.


czwartek, 19 lutego 2015

GARNIER Neo - antyperspirant o formule suchego kremu

Bardzo Was przepraszam za moją nieobecność, ale byłam tak chora, że nie istniałam dla świata a świat dla mnie. Zapalenie oskrzeli - 40 stopni gorączki i ledwo mogłam powiekami ruszać a co dopiero chodzić i pisać. Ale już wracam do żywych :)

Niedawno firma Garnier wypuściła na rynek serię nowych antyperspirantów o formule suchego kremu:


Ja wybrałam dla siebie wersje niebieską - Shower Clean (cena 13,49):

"Pierwszy antyperspirant od Garniera o formule suchego kremu zawierający 80% składników pielęgnacyjnych, by chronić delikatną skórę pod pachami. Czysty i świeży zapach cytrusów" 

Bardzo lubię antyperspiranty od firmy Garnier i byłam bardzo ciekawa czy ten będzie równie dobry jak jego półkowi koledzy. 

Dezodorant zamknięty jest w 40 ml tubie z "dziwnym" wyjściem na krem, właściwie bardzo praktycznym bo możemy dozować sobie odpowiednią ilość kremu:


Właściwie to nie wiedziałam jak mam używać tego kremu, czy wydusić sobie trochę na dłoń i rozsmarować to pod pachami czy też bezpośrednio z tubki. Wersja numer 2 bardziej do mnie przemawiała :) 

Krem bardzo delikatnie i ładnie pachnie. Ma bardzo lekką konsystencję, przez co w błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy pod pachami czego osobiście nienawidzę. 
Krem nie podrażnia skóry pod pachami nawet po depilacji - skóra nie piecze i nie swędzi. Oczywiście jego 48h skuteczności nie sprawdzałam bo myję się codziennie, ale może dla dobra i potrzeb testu spróbuję nie myć się przez dwa dni :) 

Nie należę do osób cierpiących na nadmierną potliwość, pot nie spływa mi strumieniami z pach, więc w moim przypadku antyperspirant ten sprawdza się bardzo dobrze i ja z jego działania jestem bardzo zadowolona. Podoba mi się jego innowacyjność i jeżeli nie pocisz się nadmiernie i nie wylewasz z siebie ton potu, to ten kosmetyk się sprawdzi się również u Ciebie :)


piątek, 1 sierpnia 2014

GARNIER Goodbye Damage - serum na rozdwojone końcówki

Już dawno czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu ale ja obiecała sobie, że koniec z kupowaniem drogeryjnych szamponów, odżywek cz też serów i olejków do włosów. Do tej pory moim ulubionym olejkiem do włosów był odżywczy olejek do włosów od firmy L'Oreal >> Skocz do recenzji <<
Ostatnio będąc w drogerii Hebe dostrzegłam w promocji serum na rozdwojone końcówki z Garniera i skusiłam się na niego:

 "Serum o zaawansowanej formule wzbogaconej w olejek z owoców amli działa na rozdwojone końcówki jak opatrunek: scalając je i zapobiegając dalszemu rozdwajaniu. 
By cieszyć się włosami lśniącymi zdrowiem za pomocą wygodnej pompki wyciśnij kilka miarek serum na dłoń, a następnie równomiernie rozprowadź na całej długości włosów, szczególnie skupiając się na końcówkach. Serum jest idealne do użycia przed suszeniem, ale możesz też używać go na suche włosy w ciągu dnia dla uzyskania intensywnie lśniących włosów! Zyskasz równomiernie wygładzone od nasady aż po końce, lśniące włosy i 77% mniej rozdwojonych końcówek"

Konsystencja tego serum jest ani nie gęsta ani nie wodnista, taka akurat. Zapach ma przecudny - taki owocowy.


Bardzo bałam się, że mimo swojej fajnej konsystencji serum to będzie za tłuste i będzie obciążać moje cienkie włosy, jednak nic takiego nie miało miejsca. Moje włosy po wysuszeniu suszarką są miękkie, delikatne w dotyku, ładnie błyszczą i pachną przez długi czas. Co do scalania końcówek, to nie mogę się wypowiedzieć, gdyż rozdwojonych nie mam. 
Serum to używam i na same końcówki i na cała długość włosów (omijając nasadę głowy) i w obu przypadkach kosmetyk spisuje się rewelacyjnie i co najważniejsze NIE OBCIĄŻA!

Jestem bardzo z niego zadowolona i uważam, że jest to bardzo dobry kosmetyk do włosów, który dostępny jest w drogeriach. Polecam.

piątek, 21 marca 2014

GARNIER płyn micelarny 3w1 (nowość)

Moi drodzy, 
witajcie w pierwszy dzień wiosny. Trzeba przyznać że pogoda nas jak do tej pory rozpieszczała ale to co mamy dzisiaj za oknem to istne szaleństwo!!! Jest dopiero po 10:00 a u mnie termometr pokazuje 18 stopni :)

Pamiętacie jak przedstawiałam Wam moje ulubione płyny micelarne, najpierw Bourjous a potem Mixa? I teraz znowu pokarzę Wam kolejny płyn micelarny - nowość od firmy Garnier:

Garnier płyn micelarny 3w1
"Płyn micelarny 3 w 1 to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz oczyścić i ukoić całą skórę (twarz, oczy, usta) za pomocą jednego gestu. Nie wymaga spłukiwania.
To pierwszy inteligentny produkt oczyszczający od Garniera, w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes. Efektem jest idealnie czysta skóra bez pocierania. Bezzapachowy."
 
Firmę Garnier lubię, bo niektóre kosmetyki ma bardzo fajne, np. dwufazowy płyn do demakijażu oczu, różowy krem do rąk czy też balsamy do ciała. Dlatego nie zastanawiałam się długo nad kupnem tego micela.
Płyn ten wypatrzyłam w drogerii Hebe, nie był drogi bo za 400ml płynu zapłaciłam niecałe 14zł (prawdopodobnie w promocji). A wczoraj będąc w Biedronce ten płyn również możecie tam kupić za 12,99.
Oprócz atrakcyjnej ceny, skusił mnie skład płynu. I mimo, że na składach i skomplikowanych ich nazwach kompletnie się nie znam, to widząc skład tego płynu, pozytywnie się zdziwiłam, bo jest bardzo krótki, a czym krótszy w tego typu kosmetyku to lepszy.
Skład: Aqua, Hexylene Glycol, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Poloxamer 184, Polyaminopropyl Biguanide.

Jak widać płyn ma przeźroczystą, plastikową butelkę z zatyczką otwieraną do góry, co jest troszkę uciążliwe przy wylewaniu płynu na wacik. Musimy ostrożnie to robić, bo inaczej płyn rozleje się nam na wszystkie strony.
Płyn ten ma ogromną pojemność - 400ml, które według producenta ma starczyć nam na 200 zastosowań. Jak już pisałam wcześniej jest tani, bo w Rossmannie, w regularnej cenie kosztuje ok. 18zł. Płyn rzeczywiście jest bezzapachowy. 
Co do jego działania, to powiem że jest to mój już 3ci ulubiony płyn micelarny!!! I tak jak płyn Mixa pobił Bourjous, tak ten od Garniera powala te dwa na łopatki. Jest po prostu świetny!!!
Płyn ten bardzo dobrze radzi sobie z moim makijażem, bez trudu zmywa cienie, elinery, tusze (niewodoodporne) i podkład. Nie trzeba wielkiego wysiłku by zmyć to wszystko z twarzy. Płyn nie szczypie w oczy (co najważniejsze!) i nie zostawia tłustej warstwy, której nienawidzę! Skóra po jego użyciu jest odświeżona i wyczulanie nawilżona.

Dla mnie to w tym momencie numer 1
I jeżeli znowu nie wypatrzę jakiejś nowości, która urzeknie moje serce tak jak ten Garnier, to ten płyn zostanie ze mną na dłuuugggoooooo.... 
Serdecznie go polecam.



piątek, 2 sierpnia 2013

Garnier Hydra Adapt - matujący sorbet do twarzy

Kochani,
uwielbiam testować wszelkie nowości, więc kiedy na nasz rynek firma Garnier wypuściła serię kremów Hydra Adapt, no i oczywiście po obejrzeniu reklamy kremów, nie mogłam nie kupić jednego z nich, idealnie dopasowanego do mojej cery.


"Kremy Garnier Hydra Adapt - idealnie dopasowane nawilżenie!!!
Kremy Hydra Adapt od Garniera to nowa generacja kremów dopasowanych do codziennej pielęgnacji skóry. Nawilżające przez 24 godziny aktywne formuły zostały stworzone na miarę potrzeb różnych typów cery, aby działać w harmonii ze skórą.

- Wszystkie kremy zostały wzbogacone w intensywnie nawilżający ELIKSIR ROŚLINNY, który łączy w sobie minerały i składniki odżywcze takie, jak: syrop klonowy, gliceryna i mannoza.
- Każdy krem posiada indywidualnie dobrany zestaw składników aktywnych, który idealnie dopasowuje się do potrzeb skóry.
- Każdy krem charakteryzuje się jedyną w swoim rodzaju teksturą, zapachem i kolorem, zaczerpniętym prosto z natury." * >> INFO<<

Ja z oczywistych względów wybrałam dla siebie matujący i odświeżający krem-sorbet:

Garnier Hydra Adapt - matujący sorbet
 "Dla skóry mieszanej i tłustej - błyszczenie pod kontrolą.
Matujący i odświeżający krem – sorbet wzbogacony został w ekstrakt z ZIELONEJ HERBATY o właściwościach detoksykujących.Matuje skórę i daje uczucie świeżości, które utrzymuje się przez cały dzień. Ma nietłustą konsystencję i świetnie się wchłania. 
REZULTATY:
• Skóra wygląda na matową aż do wieczora według 66% kobiet;
• Skóra gładsza według 65% kobiet;
• Cera ujednolicona według 65% kobiet
." * >>INFO<<

Garnier Hydra Adapt - opis na kartonie i tubce
Krem znajduje się w 50ml tubce, z zamknięciem otwieranym do góry, z dość sporą dziurką, przez którą wydostaje się krem:

Garnier Hydra Adapt - otwarcie
Zapach kremu jest bardzo przyjemny, taki odświeżający. Konsystencja jest dość gęsta - prawdziwy sorbet:


Gdy rozsmarowujemy krem na twarzy, pod palcami czujemy teksturę sorbetu. Krem jest bardzo wydajny - wystarczy odrobina, by kremem pokryć całą twarz. Bardzo łatwo rozsmarować go na twarzy, od razu czuć mocne nawilżenie, jakbyśmy sobie twarz smarowały wodą. Mi to bardzo odpowiada, szczególnie teraz podczas niemiłosiernych upałów. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy a MEGA nawilżenie czuć przez cały dzień. Jeżeli chodzi o efekt matujący, to jest on wyczuwalny przez ok. 3-4 godziny, potem znika. Spodziewałam się dłuższego efektu matującego. Jednak krem ten jest idealny jako baza pod makijaż - podkład nakłada się na niego idealnie. Dużym plusem tych kremów jest też cena - w promocji w Rossmannie 8,99 a w regularnej 12,99.

Ja tym kremem jestem bardzo, ale to bardzo mile zaskoczona. Używa się go z przyjemnością a nawilżenie czuć przez cały dzień. Jest to idealny krem na lato. Ja go polecam!!!

POLEGAM!!!
MOJA OCENA: 10/10 

czwartek, 29 listopada 2012

Kremy pod oczy - na celowniku!

Witajcie kochani,
dzisiaj chciałabym Wam pokazać kremy i żele pod oczy, które używałam i na temat których mogę sie wypowiedzieć.
Post napisałam po to, by pewne produkty Wam polecić a pewne odradzić. Mam nadzieje, że ta informacja będzie przydatna dla Was i wspomnicie ją, gdy kiedyś w sklepie będziecie sięgać po któryś z tych produktów, które dziś Wam zaprezentuję. A będą to:



1. Garnier, Kofeinowy roll-on pod oczy, przeciw opuchnięciom i cieniom. Cena około 30zł.


OD PRODUCENTA: Masujący kosmetyk z gamy NutriDermist zmniejszający cienie i opuchnięcia pod oczami. Formuła żelu z energetyzującą kofeiną poprawia krążenie krwi w skórze wokół oczu, a metalowa nakładka rolująca przyjemnie chłodzi, przynosząc ulgę dla zmęczonych i opuchniętych oczu. Roll-on zawiera również prowitaminę B5, która nawilża skórę. Kosmetyk przeznaczony dla kobiet powyżej 25 roku życia.  


MOJA OPINIA:  Roll-on (bezzapachowy) ten był moim pierwszym kosmetykiem pod oczy, który kupiłam około 5 lat temu, kiedy jeszcze nie zwracałam większej uwagi na to, jak kosmetyk będzie działał. Kupiłam go ot tak, po prostu. 
Gdy pierwszy raz nałożyłam żel pod oczy, skóra piekła i się lekko zaróżowiła, potem przy codziennym stosowaniu, skóra się przyzwyczaiła i już nie piekła i po zaczerwienieniach nie było śladu. Gdy kosmetyk dostawał się do oczy, te piekły. Żel miał fajną lekką konsystencję, mimo tego wchłaniał się dość długo i zostawiał lepką warstwę na skórze. Ja używałam go jedynie na noc. Metalowa kuleczka rzeczywiście dawała efekt chłodu, mimo tego kofeina zawarta w produkcie i ta metalowa kuleczka nie zlikwidowały mi moich cieni pod oczami. Czyli okazało się, że ten kosmetyk jak dla mnie to nie robi zupełnie nic. 
NIE POLECAM! 
ocena w skali 1-10: słabe 3


2. Lirene, Kolagenowa Młodość 35+, uelastyczniający krem pod oczy i na powieki. Cena około 17zł.


OD PRODUCENTA: Uelastyczniający krem pod oczy i na powieki na dzień i noc przeznaczony jest do pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry okolic oczu, na której w wyniku intensywnego trybu życia i stresu pojawiły się zmarszczki i cienie. Krem intensywnie regeneruje i odżywia skórę wygładzając zmarszczki wokół oczu. Bogaty zestaw substancji aktywnych nawilża, redukuje obrzęki oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Krem uelastycznia skórę przywracając jej aksamitną gładkość i promienność. Tworzy skuteczną barierę przeciw wolnym rodnikom. Kosmetyk bezzapachowy. Zawiera filtr ochronny SPF 10.


MOJA OPINIA: Był to mój drugi krem, kupiony w czasach kiedy pod oczami zobaczyłam miniaturowe zmarszczki. Wtedy postanowiłam "zapobiegać niż leczyć". 
Krem miał nietłustą, lekką konsystencję, szybko się wchłaniał i nie pozostawiał tłustej warstwy. Gdy dostał się do oczu, nie szczypał. Myślałam, że znalazłam krem, który będzie idealny. Niestety, po jakimś czasie stosowania tego kremu nie zauważyłam by skóra była zregenerowana, odżywiona i by zmarszczki wygładziły się. Gorzej, pod oczami pojawiły się głębsze zmarszczki! Byłam pewna, że skoro jest to krem 35+, to jest on dla mnie za mocny, ale po konsultacji z ekspedientką w sklepie, okazało się, że to nieprawda. Za to dowiedziałam się, że powinnam mocno nawilżać skórę wokół oczu. I tak kupiłam kolejny krem.
MOŻE BYĆ!
ocena 1-10: 5


3. Oceanic, AA Wrażliwa Natura 20+, nawilżająco-rozświatlający krem pod oczy. Cena około 14zł.

OD PRODUCENTA: 99% składników pochodzenia naturalnego.
Każdego dnia Twoja cera narażona jest na działanie szkodliwych czynników, które przesuszają skórę, negatywnie wpływają na jej koloryt i zdrowy wygląd. Czerpiąc z bogactwa natury, laboratorium Oceanic stworzyło nawilżająco-rozjaśniający krem pod oczy, oparty na składnikach pochodzenia naturalnego, pozbawiony syntetycznych dodatków i parabenów, który otuli Twoją skórę naturalnym pięknem.
Jak działa krem?:
- organiczna woda z bławatka, pochodzącego z certyfikowanych upraw ekologicznych, poprawia napięcie skóry, a dzięki zawartości witaminy C także ją rozjaśnia,
- naturalna betaina optymalnie nawilża skórę i poprawia jej elastyczność,
- wyciąg z pestek dyni łagodzi podrażnienia i wspomaga procesy odnowy skóry.
Skóra wokół oczu jest odpowiednio odżywiona i nawilżona.

MOJA OPINIA: Skoro potrzebowałam nawilżenia, to potrzebowałam. Pani w sklepie poleciła mi właśnie ten krem. Rzeczywiście po przeczytaniu tego co obiecuje producent, produkt wydawał się być godny polecenia. No i te dodatkowe rozjaśnienie skóry. Tym bardziej te 99% składników naturalnych... wzięłam. 
Krem był bezzapachowy, miał lekką konsystencję, szybko się wchłaniał, nie pozostawiał lepkiej warstwy na skórze i jak dostał się do oczu, to nie piekły. Kolejny krem, który zdawał by się być idealnym. Skóra po aplikacji kremu była miękka, fajnie nawilżona, ale na pewno nie rozjaśniona. No i w tym kremie nie ma składników przeciwzmarszczkowych, a tego potrzebowałam. Ten krem się skończył, przyszedł czas na kolejny.
MOŻE BYĆ - dla bardzo młodych dziewczyn!
ocena 1-10: 5


4. Oriflame, Ecollagen [3D+], przeciwzmarszczkowy krem pod oczy. Cena około 50zł.


OD PRODUCENTA: Lekki, doskonale wchłaniający się krem z opatentowanym kompleksem trójpeptydowym i kwasem hialuronowym. Widocznie wygładza zmarszczki i linie mimiczne oraz zmniejsza obrzęki i cienie pod oczami. Kulkowy, metaliczny aplikator daje uczucie relaksującego chłodu.


MOJA OPINIA: Po tym kremie spodziewałam się na prawdę dużo, ze względu na te trójpeptydy, kwas hialuronowy no i cenę, która nie była mała :( Niestety przeliczyłam się i to mocno. 
Krem wcale nie miał lekkiej konsystencji i wcale doskonale się nie wchłaniał. Konsystencja była oleista i wchłaniała się bardzo wolno. Gdy aplikowałam ten krem na noc, rano budziłam się z jeszcze niewchłoniętym kremem pod oczami. Po dostaniu się do oczu, strasznie piekły. W dodatku po jakimś czasie, kolor kremu z białego zmienił się w szary i krem zaczął dziwnie pachnieć. Oczywiście, nie wygładził mi zmarszczek i nie zmniejszył cieni pod oczami. Nawet nie zużyłam go do końca, bo to była katorga!
ODRADZAM JEGO KUPNO!!!
ocena 1-10: 1!


5. FlosLek, żel pod oczy z arniką, na sińce i obrzmienia. Cena około 8zł.

 

OD PRODUCENTA: Zmniejsza cienie i obrzęki wokół oczu. Polecany do pielęgnacji okolic oczu dla każdego rodzaju skóry płytko unaczynionej. Także dla osób, u których pod wpływem czynników zewnętrznych lub wysilania wzroku przy pracy np. z komputerem, występują objawy przemęczenia (sińce, obrzęki wokół oczu i powiek).
Stosowany wieczorem - działa kojąco i odprężająco, łagodzi objawy zmęczenia oczu, zmniejsza cienie i obrzęki tzw. "worki". Nawilża i rozjaśnia skórę.
Stosowany rano - opóźnia powstanie obrzęków powiek i skóry wokół oczu oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania. 


MOJA OPINIA: Żel ten kupiłam dla męża, który dużo pracując przy komputerze, wstając rano, ma problemy z opuchniętymi oczami. Farmaceutka w aptece poleciła mi właśnie ten żel. 
Żel był bezzapachowy, miał leciutką, szybko wchłaniającą się konsystencję, która nie pozostawiała żadnego filmu na powiece. Gdy dostał się do oczu, nie piekły. Żel, który w jednej sekundzie był na powiece, w drugiej znikał. I tu kończą się zalety tego żelu. 
Żel nie pomógł usunąć mężowi opuchnięcia na powiekach, mimo że stosowany był regularnie rano i wieczorem, oraz nie rozjaśnił moich cieni pod oczami (bo ja go też wypróbowałam). Tak na prawdę nie jestem w stanie powiedzieć co ten żel robi, dla mnie nic a nic.
NIE POLECAM!
ocena 1-10: 3


6. L'Oreal, Triple Activ, krem nawilżający pod oczy. Cena około 20zł.


OD PRODUCENTA: Krem przeznaczony do pielęgnacji okolic oczu, dla kobiet po 20 roku życia. Nawilża, odżywia i chroni skórę. Wygładza pierwsze zmarszczki i zapobiega utracie wilgoci. Wchodzi w skład serii Triple Active.
Składniki aktywne: kolagen, witamina E, mika.


MOJA OPINIA: Krem kupiłam już jakiś czas temu bo był w promocji (16zł) i grzecznie stał sobie na półce i czekał aż zużyję poprzedni krem (Oriflame). Gdy go pierwszy raz wypróbowałam, byłam nim zachwycona i tak jest do teraz. Jak do tej pory, jest to jedyny krem z którego jestem w 100% zadowolona. 
Krem używam tylko na dzień, bo idealnie nadaje się pod makijaż. Krem ma bardzo treściwą konsystencję, mimo tego, gdy nakładam go pod oczy i na powieki to w chwilę się wchłania. Skóra pozostaje aksamitnie gładka, widocznie nawilżona i czuję, że jest napięta. Czy wygładza pierwsze zmarszczki? Może minimalnie. 
Jedyny minus tego kremu, to opakowanie - szklany słoiczek z którego ciężko jest wydobyć krem gdy ma się długie paznokcie. No i boję się, że jak mi spadnie na kafelki w łazience to rozbije się w drobny mak. Ale jeżeli chodzi o sam krem i jego właściwości to jest on po prostu SUPER!!! Ja nie mam mu nic do zarzucenia. 
Gdy skończy mi się ten krem, to z pewnością kupię kolejne opakowanie, może teraz z innej serii, bo kiedyś miałam przyjemność chwilę używać krem z serii Kod Młodości i też był rewelacyjny.
WARTY KUPIENIA. POLECAM!!!
Ocena 1-10: 9!


7. Eveline Cosmetics, Koenzym Młodości Q10+R, przeciwzmarszczkowy krem pod oczy, intensywnie nawilżający i rozświetlający. Cena około 14zł.


OD PRODUCENTA: Potrójna dawka koenzymu Q10 pobudza naturalną zdolność skóry do odnowy. Aktywny koenzym R intensywnie wygładza i regeneruje naskórek. Kwas hialuronowy głęboko nawilża, nadaje skórze miękkość, elastyczność i jedwabistą gładkość.  
Intensywnie nawilżający i rozświetlający przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z serii Koenzymy Młodości Q10+R to innowacyjny produkt przeznaczony do pielęgnacji wszystkich rodzajów cery, również wrażliwej, po 30 roku życia.
Rezultaty: 
- wyraźnie zredukowane zmarszczki
- zmniejszone cienie i obrzęki
- intensywnie nawilżona oraz rozświetlona skóra




MOJA OPINIA: Jest to krem, który używam aktualnie na noc. Po przeczytaniu co producent obiecuje, oraz że jest 3w1 (przeciwzmarszczkowy, nawilżający i rozświetlający) musiałam go kupić. Krem ma bardzo leciutką konsystencję, która błyskawicznie się wchłania pozostawiając skórę przyjemnie miękką i nawilżoną. Krem przepięknie pachnie, cytrusowo. Niestety, gdy krem dostawał mi się do oczu to niesamowicie piekły. Postanowiłam więc nie smarować nim tuż przy lini rzęs, mimo tego mam wrażenie że ten krem się przemieszcza lub po prostu paruje, bo moje oczy nadal niemiłosiernie łzawią po aplikacji tego kremu :( 
Czy krem rzeczywiście jest przeciwzmarszczkowy i rozjaśniający? Zbyt krotko go używam by to stwierdzić. Za to wiem, że nawilża. Tylko czemu mnie tak pieką oczy? :( :( :( Może dla kogoś kto nie ma wrażliwych oczu, ten krem będzie idealny, ale nie dla mnie...
NIE POLECAM DLA WRAŻLIWYCH OCZU!
Ocena 1-10: 4

Mam nadzieję, że choć w małym stopniu udało mi się pokazać Wam jakie są te produkty i czy warto je kupić czy też nie. 
A czy Wy używałyście któregoś z tych kremów? Jeżeli tak, to napiszcie wasze odczucia. Pozdrawiam :*