Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 kwietnia 2016

EVELINE Collagen Booster - napinający krem wypełniacz zmarszczek na noc 50+

Dziś mam dla Was recenzję prawdopodobnie nowości od firmy Eveline. "Prawdopodobnie" ponieważ nigdzie na stronie producenta nie znalazłam tej linii kosmetyków. Chodzi o napinający krem - wypełniacz zmarszczek na noc 50+:

Bogata multiregenerująca formuła kremu-wypełniacza zmarszczek na noc 50+ , wzbogacona ultra-aktywną formą kolagenu, zapewnia całonocne działanie redukujące głębokie zmarszczki i przywracające właściwy owal twarzy. Kompleksowo przeciwdziała wiotczeniu, pobudza fibroblasty do tworzenia nowych włókien kolagenu i elastyny, zwiększa gęstość i spoistość skóry oraz odbudowuje jej barierę lipidową.

Collagen Booster Luxury Lift to ekskluzywna multiterapia stymulująco-naprawcza do cery dojrzałej, która zapewnia kompleksową pielęgnację zwalczającą oznaki starzenia. Formuły wykorzystujące synergię aktywnego kolagenu, kompleksu HYALURON SKIN REPAIR™ i koenzymu Q10 już po tygodniu stosowania spektakularnie odmładzają wygląd cery: wygładzają zmarszczki i linie mimiczne, zwiększają jędrność i sprężystość skóry, niwelują oznaki zmęczenia oraz chronią komórki przed czynnikami inicjującymi starzenie.

MULTIAKTYWNA FORMUŁA 360°, to:
AKTYWNY KOLAGEN uzupełnia występujące wraz z wiekiem niedobory kolagenu w skórze oraz przyspiesza jego wytwarzanie w naskórku. Posiada doskonałe właściwości nawilżające i wygładzające.
HYALURON SKIN REPAIR™ na bazie kwasu hialuronowego intensywnie nawilża i ujędrnia naskórek oraz pobudza proces tworzenia się nowych komórek. Nadaje skórze elastyczność i spektakularną gładkość.
KOENZYM Q10 stymuluje regenerację komórek w głębokich warstwach skóry. Chroni przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, powstrzymuje procesy starzenia.
OLEJEK INCA INCHI zapobiega przedwczesnemu starzeniu się cery, stymuluje intensywną nocną regenerację oraz widocznie uelastycznia i wygładza naskórek.
WITAMINA E hamuje proces powstawania zmarszczek i uelastycznia skórę. Neutralizuje wolne rodniki.
Gatuline InTense® - innowacyjny roślinny ekstrakt, który przywraca komórkom energię i stymuluje ich wzrost. Przeciwdziała grawitacyjnemu starzeniu się cery i modeluje owal twarzy. Zapewnia skórze niezbędne mikroelementy."

Krem ten kupiłam z myślą o intensywnej pielęgnacji mojej cery podczas snu a krem ten z opisu wydawał się być idealny mimo, że przystosowany dla osób w wieku 50 +. Krem ten zamknięty jest w podłużnym kartonie na którym znajdziemy wszelkie niezbędne informacje dotyczące działania kremu:


Po oczyszczeniu twarzy, nakładam serum z kolagenem morskim a potem na to ten krem, który w miarę szybko się wchłania i pozostawia buzię miękką i miłą w dotyku. Rano moja buzia jest bardzo miękka i delikatna. Nie zauważyłam by ten krem napinał w widoczny i wyczuwalny sposób, nie ma efektu liftingu i uniesionego owalu twarzy. Zmarszczek dużych nie mam, więc działania przeciwzmarszczkowego w moim przypadku stwierdzić nie mogę.
Nie sądzę aby krem ten był odpowiedni dla kobiet 50+ bo moim zdaniem będzie on za delikatny, ja mam 30 lat i uważam, że jak na ten wiek to krem jest ok, jeżeli chodzi o nawilżenie i stan skóry po aplikacji kremu. Jednak raczej nie skuszę się więcej na ten krem, mimo że kosztuje jedyne 10,99.

czwartek, 4 lutego 2016

EVELINE art scenic - kryjąco-rozświtaljący korektor w płynie

Dziś mam dla Was recenzję kryjąco-rozświelającego korektora od firmy Eveline:


"Korektor w płynie 2 w 1 kryjąco-rozświetlający - preparat idealnie koryguje niedoskonałości, dając efekt nieskazitelnej i promiennej cery. Zapewnia ekstremalną trwałość i niezawodną odporność. Dzięki delikatnej konsystencji korektor precyzyjnie się rozprowadza, łącząc perfekcyjne krycie niedoskonałości z uczuciem lekkości i świeżości. Innowacyjna receptura z formułą Long Lasting Effect 24h gwarantuje perfekcyjny makijaż przez cały dzień. Innowacyjna receptura, oparta na naturalnych Bio komponentach: mineralne naturalne pigmenty rozświetlające optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne, skutecznie maskują oznaki zmęczenia, nadając cerze nieskazitelny wygląd i młodzieńczy blask. Innowacyjna receptura Exclusive Bio Complex oparta jest na naturalnych wyselekcjonowanych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych, często będących przyczyną alergii. Delikatna tekstura preparatu doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, sprawiając, że cera jest idealnie gładka i promienna, a makijaż wygląda perfekcyjnie i świeżo przez cały dzień."

Korektor zamknięty jest w "błyszczykowatym" opakowaniu z cieniutką pacynką. Ja posiadam kolor nr 4, dość jasny, niestety kolor pod wpływem ciepła ciała ciemnieje:



Opis producenta niemalże wskazuje na korektor wręcz hiperidealny, tylko producent zapomniał chyba wspomnieć w opisie, że jest to raczej jedynie lekko rozświetlający korektor niż idealnie kryjący :( 
Korektor ma fajną, lekką konsystencję, dobrze się go rozprowadza pod oczami, niestety jego krycie jest bardzo średnie i nie radzi sobie z lekkimi zasinieniami pod oczami a nie wspomną o niedoskonałościach na twarzy, ten korektor na tych płaszczyznach się kompletnie nie sprawdza. Niestety nie przypadł mi do gustu bo jest słaby i nie kupię go więcej.



środa, 16 września 2015

EVELINE Quattro Eyeshadow - poczwórne cienie do powiek

Dzisiaj mam dla Was recenzję poczwórnych cieni do powiek od firmy Eveline, moja paletka to numer 2:

"Kolekcja cieni została oparta na wyjątkowej technologii niezwykle drobnego rozcierania, co sprawia że cienie są trwałe i wygodne w aplikacji. Doskonale przylegają do powieki i utrzymują się przez wiele godzin. Specjalnie dobrana formuła zawierająca mikro cząsteczki, pozwala na ładne przenikanie się kolorów na oku.
Każde opakowanie zawiera podwójny aplikator, który ułatwi precyzyjne nakładanie cieni.
Technika wykonywania `smoky eyes` jest zawsze taka sama. Rysunek oka oraz ponumerowane wypraski ułatwią wykonanie profesjonalnego makijażu.
Cienie Quattro dostępne są w czterech zestawieniach kolorystycznych, a swoboda użycia koloru z całej palety barw pozwoli na wyjątkowy, indywidualny wizerunek odpowiedni na każdą okazję"

Cienie te kupiłam za namową koleżanki, bo podobało mi się jak miała pomalowane oczy tymi cieniami. Cienie kosztowały ok. 17zł. Zamknięte są w solidnej kasetce, która się samoistnie nie otwiera


Myślałam, że cienie będą miały lepsza jakość, niestety cienie nie powalają... Nie są mocno napigmentowane, jasne kolory na powiece wyglądają prawie tak samo, a cień grafitowy (ciemny w paletce) na powiece wygląda dość blado, jedynie cień brązowy jako tako wygląda. 
Ciężko nałożyć cienie na powieki czy to pędzlem, pacynką czy palcami, do tego cienie niemiłosiernie osypują się. Nie są też specjalnie trwałe :( więc konieczna jest też baza pod cienie. 

Nie jestem zadowolona z tych cieni i nie polecam ich, mimo że mają fajny wybór kolorów oraz że kolory w paletkach są bardzo dobrze dobrane do siebie.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

EVELINE Błyskawiczny lifting SOS na kurze łapki

Niestety do tej pory nie znalazłam tego idealnego kosmetyku pod oczy, i mimo że używałam ich wiele to i tak żaden z nich nie spełnił w 100% moich oczekiwań. Więc postanowiłam zadziałać na zmarszczki czymś silniejszym... i tak mój wybór padł na błyskawiczny, silnie skoncentrowany lifting pod oczy od firmy EVELINE:

"Bogata, silnie skoncentrowana formuła Błyskawicznego Liftingu SOS na „kurze łapki”, dzięki połączeniu zaawansowanych składników aktywnych z nowoczesną technologią SOS Lift & Hyaluron™, widocznie redukuje „kurze łapki” i zmarszczki wokół oczu. Zapewnia intensywny i długotrwały efekt liftingu (napięcia skóry), głęboko nawilża i wygładza skórę.
INNOWACYJNA FORMUŁA BOGATA W ZAAWANSOWANE SKŁADNIKI AKTYWNE:
- bioHyaluron Complex™ – bogaty w kwas hialuronowy, silnie wygładza i nawilża naskórek, dzięki 
  czemu działa jak lifting. Ujędrnia i uelastycznia. Wypełnia głębokie zmarszczki od wewnątrz.
- Pullulan– intensywnie nawilża, napina i wygładza. Chroni przed szkodliwym działaniem 
  czynników  zewnętrznych.
- PhytoCellTec™ – roślinne komórki macierzyste pozyskiwane z odmiany jabłoni szwajcarskiej, 
  poprawiają witalność i żywotność komórek skóry.
- Oligoceane™ – minerały wód termalnych,bogate w sole mineral-ne i oligoelementy, intensywnie 
  nawilżają i wygładzają.
- D-panthenol i alantoina – regenerują warstwę hydrolipidową, nawilżają, ujędrniają i uelastyczniają"

Kosmetyk ten to dość gęsty, żelowy i bezwonny preparat, który bardzo łatwo aplikuje się na skórę. Żel nie wchłania się dość dobrze, więc ja go używam jedynie na noc. Kiedy pierwszy raz użyłam tego żelu, miałam tak strasznie naciągniętą skórę wokół oczu, że aż było to nieprzyjemne, ale przynajmniej czułam efekt liftingu :) potem skóra się już przyzwyczaiła i nie była już tak ściągnięta jak pierwszym razem.
Niestety, za każdym razem po aplikacji bardzo szczypały mnie oczy i mimo że nie wklepywałam żelu pod same oczy tylko ciut niżej, żel jakby się przemieszczał i dostawał się w oczy.
Oddałam go koleżance, więc tak naprawdę nie mogę stwierdzić czy też żel działa czy nie...  na pewno nie nadaje się dla wrażliwców :(

wtorek, 19 marca 2013

Kremy do twarzy - AA Oceanic, Soraya, Eveline - recenzje

Witajcie,
dzisiaj będzie post do którego zbierałam się bardzo długo, otóż będzie to recenzja 4 kremów do pielęgnacji twarzy, naszych polskich firm - AA Oceanic, Soraya, Eveline
Ja właściwie do tej pory nie znalazłam dobrego, w miarę taniego kremu, który zadowoliłby mnie w 100% i który sprostał by moim wymaganiom (mam cerę tłustą). A od kremu chciałabym nawilżenia, zmatowienia, działania przeciwzmarszczkowego, by się szybko wchłaniał i nie pozostawiał lepkiej warstwy. Niestety takiego jeszcze nie znalazłam, szukam dalej, jednak na razie zrecenzuję Wam te kremy, które używałam ostatnio:


1. Oceanic, AA Technologia wieku 30+ - krem wygładzająco-nawilżający na dzień (cena ok. 17zł):

"ZAPEWNIA OCHRONĘ PRZECIWZMARSZCZKOWĄ - Koenzym Q10 jako „eliksir młodości” aktywizuje energię komórkową, opóźniając procesy powstawania zmarszczek i starzenia się skóry.
INTENSYWNIE NAWILŻA - Kwas hialuronowy, dzięki doskonałym zdolnościom wiązania wody, utrzymuje optymalne nawilżenie skóry, przywracając jej wyjątkową gładkość.
POPRAWIA ELASTYCZNOŚĆ - Prowitamina B5 ogranicza utratę wody z naskórka, chroniąc skórę przed przesuszeniem i utratą elastyczności.
WZMACNIA FUNKCJE OCHRONNE - Wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS tworzy mikrobarierę, która zapewnia spoistość komórkową, zwiększając tolerancję skóry na wpływ czynników zewnętrznych będących przyczyną nadwrażliwości."

Krem ten kupiłam w tamtym roku, kiedy seria ta wchodziła na rynek jako nowość i było o niej  wszędzie głośno. Kupiłam go w Rossmannie w promocji za 12,99. 
Opakowanie kremu jest plastikowe, z zakrętką twist off, czyli takie jak większość kremów. Bez problemów wydobędziemy ze słoiczka resztki kremu:


Krem jest biały i bardzo ładnie pachnie, mi ten zapach szalenie się podobał i za każdym razem kiedy aplikowałam krem na twarz nie mogłam się go nawąchać :) Czasami nawet smarowałam sobie nim dłonie by pachniały tym kremem.
Konsystencja kremu jest lekka, krem w miarę szybko się wchłaniał, niestety nie do końca. Na twarzy zostawała mi lepka warstwa, mimo tego, podkład bez problemów rozprowadzał się po twarzy i nie rolował się.
Jednak kiedy spryskiwałam twarz wodą różaną czy też termalną, a potem nakładałam na niewyschniętą jeszcze twarz krem, ten wchłaniał się bez problemów do końca, lepkiej warstwy nie było. 


Krem nie podrażnił mojej cery, a po aplikacji tego kremu moja twarz była wyczuwalnie wygładzona, miła i delikatna w dotyku oraz dobrze nawilżona
Uważam, że za tą cenę jest to dobry i warty uwagi krem, szkoda tylko że nie ma dodatkowo  działania przeciwzmarszczkowego, no ale na to producent proponuje inny krem z tej serii, możliwe że go kiedyś wypróbuję. 

POLECAM!
MOJA OCENA: 8/10


2. Eveline, bioHyaluron 4d 30+ - ultranawilżający krem na dzień i na noc (cena ok. 17zł):





"ULTRANAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ I NA NOC 30+ SPF 8 - do każdego typu cery, również wrażliwej. Wygładzenie pierwszych zmarszczek. Nawilżenie głębokich warstw skóry 48h.
Unikalny program rewitalizujący o wysokiej efektywności działania, niezbędny dla zachowania młodości i piękna skóry. 
Nowy wymiar skutecznej ochrony skóry oparty na niezwykłej synergii pomiędzy naukowymi osiągnięciami, tj. uzupełnieniem składników występujących naturalnie w skórze, a zastosowaniem składników czerpanych wprost z natury." *

Krem ten był kolejnym kremem, który kupiłam skuszona marketingiem firmy, jak widać skutecznym. Bardzo lubię firmę Eveline, więc uznałam że skoro mają dobrą kolorówkę to zapewne kosmetyki do pielęgnacji również takie będą. Kupiłam go w Rossmannie, w promocji za około 14zł.

Opakowanie to szklany, dość ciężki słoiczek, z zakrętką twist off. Gdy odkręcimy zakrętkę, widzimy dodatkowe zabezpieczenie kremu:


  
Krem jest biały, ładnie i delikatnie pachnie, a jego konsystencja jest dość gęsta i tłustawa:

Krem bez problemów rozprowadza się na twarzy, jednak podczas wklepywania czy też wcierania go w buzię, wyczuwalna jest ta tłusta konsystencja, która na rękach również pozostaje. Mimo tego krem po około minucie się wchłania (czy to z wodą różaną/termalną czy bez) a na twarzy zostaje jedynie aksamitna powłoka, dzięki której twarz mamy miękką i delikatną w dotyku. 
Podkład na buzi dobrze się rozprowadza i nie ma problemu z jego rolowaniem. Dużym plusem tego kosmetyku jest fakt, że posiada filtr SPF 8!
Jeżeli chodzi o nawilżenie, to jest ono wyczuwalne, ale nie jest to na pewno "ultranawilżenie" jak zapewnia nas producent. Jeżeli chodzi o wygładzenie zmarszczek to nie zauważyłam takiego działania.
Uważam, że jest to dość dobry krem, jednak według mnie nadający się jedynie na okres jesienno-zimowy (bynajmniej w przypadku cery tłustej), z którym podczas aplikacji nie można przesadzić z ilością, bo się po prostu nie wchłonie i będziemy miały na buzi tłustą warstwę.
http://eveline.eu/1,28699,ULTRANAWIL%C5%BBAJ%C4%84CY+KREM+NA+DZIE%C5%83+I+NA+NOC+30%2B.html

POLECAM!
MOJA OCENA: 8/10


3. Soraya, Kolagen&Elastyna - pielęgnacyjny krem nawilżający (cena ok. 10zł): 


"Pielęgnacyjny krem nawilżający Kolagen+Elastyna delikatnie, ale skutecznie pielęgnuje skórę, zapewniając odpowiednie nawilżenie oraz wyraźną poprawę elastyczności i gładkości skóry twarzy, szyi i dekoltu. Krem polecany jest dla skóry normalnej, mieszanej i tłustej, także o zwiększonej wrażliwości. Doskonale się wchłania i jest idealny pod makijaż." *

Za każdym razem, kiedy kupowałam produkty firmy Soraya, byłam zawiedziona. Krem ten kupiłam ot tak, bo był w mega promocji - coś ok. 5zł w Rossmannie. Stwierdziłam, że nawet jak mnie zawiedzie, nie będzie mi żal wydanych pieniędzy.

Opakowanie kremu to ciężki, szklany, odkręcany słoiczek. Krem jest biały, nawet ładnie, delikatnie pachnie. Konsystencja kremu jest trochę lejąca, krem szybko przemieszcza się w słoiczku:


Mimo, że krem jest lejący, to przy tym jest bardzo tłusty. Ciężko go dokładnie rozsmarować na twarzy. Pod palcami ciągle czujemy tłusta warstwę.  


Krem kompletnie nie chce się wchłonąć w buzię i nie pomaga mu w tym nawet woda różana/termalna. Gdy nakładałam krem na twarz, miałam wrażenie że moja cera jest tak mocno zapchana i nie oddycha, że przy dłuższym stosowaniu tego kremu miałabym istny wysyp pryszczy! Podkład nawet dobrze się na tym kremie rozsmarowywał, jednak czuć było tę okropną, tłustą warstwę, którą niwelowała jedynie tona sypkiego pudru. Do tego jeszcze całodniowe uczucie zapchania! Grrrrr......
Na pewno nie jest to krem który szybko się wchłania i jest idealny pod makijaż - a o tym zapewnia nas producent! Kłamstwo
Nigdy przedtem nie miałam tak beznadziejnego kremu do twarzy!
Może ten produkt byłby dobry do cery suchej i tylko suchej, no ale producent zapewnia nas również o tym, że krem nadaje się do skóry normalnej, mieszanej i tłustej, pffff.......!
Jedyne zastosowanie dla tego kremu jakie przychodzi mi do głowy to zużycie go do rąk i to też jedynie na noc, bo nienawidzę tłustego filmu na dłoniach. Ewentualnie oddam go babci bo ona lubi takie tłuściochy.
Kolejny raz zawiodłam się na firmie Soraya i mam nadzieję, że już nic nigdy z niej nie kupię.
* http://www.soraya.pl/product.php?group=face&id=72

absolutnie NIE POLECAM!
MOJA OCENA: 1/10


4. Eveline, bioHyaluron 4D, Pro-Young efekt matujący - chłodzący krem-żel 3w1 (cena ok. 17zł):

"Chłodzący krem-żel przeznaczony jest dla młodej skóry, do specjalnej pielęgnacji cery wrażliwej, tłustej i mieszanej ze skłonnością do nadmiernego błyszczenia się.
1. MATUJE - Innowacyjna formuła chłodzącego kremu-żelu została oparta na unikalnym kompleksie MATT ACTIVETM, zapewniającym długotrwały efekt matujący w partiach skóry narażonych na nadmierne błyszczenie (czoło, nos, broda).
2. NAWILŻA - Dzięki zawartości bioKWASU HIALURONOWEGO intensywnie nawilża, przywraca naturalny poziom wilgoci w naskórku, zapewnia aksamitną gładkość i jędrność.
3. OCZYSZCZA - bioWYCIĄG Z ALOESU I ŁOPIANU działa normalizująco, dokładnie oczyszcza pory i minimalizuje ich widoczność. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną." *

Krem-żel ten kupiłam ponad pół roku temu, w Rossmannie w promocji za około 8zł. Do niedawna stał sobie na półce i czekał na swoją kolej. Po pierwszym użyciu go stwierdziłam, że jeszcze będzie musiał trochę poczekać na zużycie. Dlaczego? Ze względu na jego efekt chłodzący.

Krem ma odkręcane, szklane opakowanie. Identycznie, jak w przypadku poprzedniego kremu Eveline, po odkręceniu wieczka znajdziemy dodatkową ochronę kremu:


Konsystencja kremu jest gęsta (krem nie przemieszcza się), ale za to bardzo delikatna - typowy krem-żel, bardziej w kierunku białego żelu:


Krem-żel ładnie, odświeżająco pachnie. Jest ultra lekki, przez co szybko się wchłania. Na skórze nie pozostaje żadna lepka warstwa, a cera jest wyczuwalnie gładsza i jakby pudrowo-matowa. Czuć też mocne nawilżenie twarzy.  
Po aplikacji, na twarzy wyczuwalne jest zimo (które po jakimś czasie znika) i właśnie przez ten chłodek, krem czeka sobie jeszcze grzecznie na zużycie, bo teraz zimą (mimo że zaraz wiosna), uczucie chłodu na buzi nie jest przyjemne, ale na lato ten kremik będzie idealny!
Podkład, po tym kremie, dobrze się rozprowadza na twarzy, z makijażem nie ma żadnych problemów. Duży plus za filtr SPF 8.
Stwierdzam, że jest to jeden z lepszych kremów jakie do tej pory stosowałam. Jednak jest to krem dla cery młodej i wiem, że wiecznie używać go nie będę :( a szkoda. 
Firma Eveline mogłaby zrobić identyczny krem-żel ale z dodatkiem składnika przeciwzmarszczkowego. Wtedy znalazłabym swój ideał!
* http://eveline.eu/1,28694,Ch%C5%82odz%C4%85cy+krem-%C5%BCel+3w1+EFEKT+MATUJ%C4%84CY.html

gorąco POLECAM!
MOJA OCENA: 9,5/10

Mam nadzieję, że recenzje przydadzą się Wam, kiedy będziecie szukać dla siebie odpowiednich kremów drogeryjnych, za rozsądną cenę, w przedziale wiekowym 20-30. Pozdrawiam :*



poniedziałek, 18 lutego 2013

Eveline, Colour Instant, nr 489 - szybkoschnący i długotrwały lakier do paznokci

Za każdym razem kiedy wybieram się do obojętnie jakiego sklepu, obiecuję sobie, że nie wyjdę z niego z kolejnym lakierem do paznokci... Po prostu nie mogę, to już chyba choroba, ale przeważnie mi się to nie udaje! I mimo, że np. wczoraj minęłam półki z lakierami bez kupienia koloru, który wpadł mi w oko, to i tak dzisiaj muszę po niego wrócić, bo nie wyobrażam sobie nie mieć go w swojej kolekcji. 
I tak samo było w przypadku tego lakieru, którego po prostu nie mogłam nie kupić, bo absolutnie skradł moje serce!!! No sami powiedzcie czy nie jest boski:

"Pierwszy w ofercie Eveline Cosmetics. Szybkoschnący i długotrwały lakier do paznokci. 
Doskonały dla kobiet, które cenią sobie czas a jakość stawiają na pierwszym miejscu! Dłonie są „wizytówką” kobiety, dlatego spełni on oczekiwania nawet tych najbardziej wymagających. Innowacyjna formuła Fast Dry & Long Lasting pozwoli cieszyć się oszałamiającym manicure przez długi czas." *

Lakier ten kupiłam w Biedronce za 4,99. Kolor (nr 489) to genialny malinowy róż z fioletowo-niebieskim shimmerem, który w słońcu nieziemsko się mieni.


Lakier umieszczony jest w zwykłej, 12 ml buteleczce z czarną zakrętką, na końcu której znajduje się dość długi i cieniutki pędzelek, który niestety nie ułatwia nam aplikacji lakieru na paznokcie:


Konsystencja lakieru jest bardzo lejąca, przez co osobom niewprawionym w malowanie paznokci, lakier może się wylewać na skórki, dodatkowo krycie przy pierwszej warstwie pozostawia wiele do życzenia. To w połączeniu z cienkim pędzelkiem, przy pierwszej warstwie, daje opłakany efekt - beznadziejne krycie, mazy i nieprecyzyjne pomalowane paznokcie
Jednak kiedy nałożymy drugą warstwę, to humor od razu nam się poprawia, bo krycie jest zadowalające, słabo widoczne są jedynie końcówki (zawsze możemy pokryć paznokcie 3cią warstwą) no i możemy precyzyjniej pokryć paznokcie lakierem. 
Przy 2ch warstwach, kolor na paznokciach jest taki sam jak w buteleczce:


Lakier nawet szybko schnie. Na początku ładnie się błyszczy, jednak po wyschnięciu lakieru ten błysk jakby znika i potrzebna jest warstwa nabłyszczająca. Lakier jest trwały, nie odpryskuje, jedynie na końcówkach, po paru dniach, troszkę się ściera - jak to każdy lakier.

Mimo tego, że są z tym lakierem takie problemy przy pierwszej warstwie to i tak dalej jestem w nim zakochana, no może nie w samym lakierze a w tym kolorze, bo nie mogę się na niego napatrzeć i nawet już inne osoby mi mówiły, że mam na paznokciach przepiękny kolor. 
Mam nadzieję, że lakier w miarę używania zgęstnieje a co do krycia, to po prostu trzeba z nim trochę popracować by uzyskać ładny efekt, ale nie przeszkadza mi to, bo wiem że kolor zabije ten niesmak po jego męczącej aplikacji :)


Tak na prawdę polecam Wam ten lakier, tylko jeżeli go kupicie to przygotujcie się na lekką męczarnię przy pierwszej warstwie, z drugą pójdzie już gładko... :)
* http://eveline.eu/1,29023,Colour+Instant+%E2%80%93+d%C5%82ugotrwa%C5%82y+lakier+do+paznokci.html

POLECAM!!!
MOJA OCENA: 9/10

czwartek, 14 lutego 2013

Eveline, Colour Celebrities Lipgloss, nr 590 - błyszczyk do ust

Jak już powszechnie wiadomo, w Biedronce możemy znaleźć nie tylko kosmetyki firmy Bell ale także Eveline. Ja będąc w poniedziałek w sklepie, uważniej przyjrzałam się co oferuje nam Eveline i długo zastanawiałam się co wybrać, bo najchętniej to kupiłabym wszystko :) 
W końcu wyszłam ze sklepu bogatsza o błyszczyk z tej firmy (cena 6,99), który urzekł mnie swoim bardzo intensywnym kolorem:


"Błyszczyk posiada innowacyjną formułę Mega Shine System, zapewniającą ustom zmysłowy, wibrujący blask i wizualne powiększenie. Kosmetyk ma delikatną nieklejącą się konsystencję i wyjątkowo przyjemny owocowo-waniliowy zapach. 
Efekty: wyjątkowo gładkie i zmysłowe usta - optyczne powiększenie i olśniewający blask - delikatny naskórek dogłębnie nawilżony i odżywiony.
Składniki aktywne: witamina C i E olejki mineralne, polimery."
*

Ja kupiłam numer 590 - jest to przepiękny, matowy, mocno różowy kolorek. Błyszczyk znajduje się w standardowym, plastikowym opakowaniu ze złotą zakrętką, która zakończona jest zwykłą, prostą pacynką:


Zapach błyszczyka jest na prawdę ładny - taki słodki. Kolor, tak jak już pisałam jest przepiękny - intensywny cukierkowy róż bez żadnych drobinek, bez żadnej perły. Błyszczyk jest bardzo dobrze napigmentowany i wystarczy jedno pociągnięcie po ustach, by nadać im różowego koloru. 


Intensywność koloru możemy sobie stopniować aż do momentu kiedy uzyskamy na ustach mega rzucający się z daleka w oczy róż. 
Błyszczyk nadaje naszym ustom subtelnego blasku, a co ważne to nie skleja ich, w trakcie noszenia nie zbiera się w kącikach a z ust schodzi równomiernie. Gdy nic nie jemy i nie pijemy, to trzyma się na ustach około 2 godzin. 
Gdy błyszczyk całkowicie zniknie nam z ust, to nie widać na nich różowego pigmentu, co zdarza się przy niektórych błyszczykach. 
Dodatkowo, nasze usta po zniknięciu błyszczyka są wyczuwalnie nawilżone i miękkie.
Jedynym minusem, jaki ja zauważyłam, to to że tym błyszczykiem, ze względu na jego intensywność, nie pomalujemy się bez lusterka, tzn. pomalujemy, ale niedokładnie i nierównomiernie, co nie wygląda dobrze. 

Uważam, że ten błyszczyk jest na prawdę bardzo dobry i warty kupienia bo jest w miarę trwały, dobrze prezentuje się na ustach i jest tani.

Oto jak kosmetyk prezentuje się na ustach:

 * http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36277

POLECAM!
MOJA OCENA: 9/10




piątek, 8 lutego 2013

Eveline, bioHyaluron 4D - pro-regenerująca, błyskawiczna maseczka żelowa

Kochani,
mija kolejny tydzień, więc czas na kolejną jednorazową maseczkę w saszetce. Tym razem mój wybór padł na błyskawiczną maseczkę żelową od firmy Eveline:

"Pro - regenerująca błyskawiczna maseczka żelowa tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę liftingującą, która napina skórę w miejscach, które tego potrzebują. Skoncentrowana formuła zapewnia ekstremalne nawilżenie nawet najbardziej odwodnionej i przesuszonej skórze.
Spektakularna redukcja ilości, długości, szerokości i głębokości zmarszczek.
Zaawansowane składniki najnowszej generacji:
biokwas hialuronowy, roślinne komórki macierzyste, Acacia collagen, Lipomoist 2013, naturalna betaina, d - pantenol, allantoina, kompleks witamin A, E, F
Biokwas hialuronowy: potrójna dawka kwasu hialuronowego w wyjątkowym połączeniu 3 rozmiarów cząsteczek, zapewnia nowatorskie efekty odmładzające oraz działanie na powierzchni i w głębi skóry.
Roślinne komórki macierzyste – przywracają skórze biologiczną młodość
Roślinne komórki macierzyste, naturalnie pozyskiwane z odmiany jabłoni szwajcarskiej, są szeroko stosowane w kosmetologii w celu poprawy witalności i żywotności komórek macierzystych skóry."
*


Maseczkę tę kupiłam w Rossmannie za niecałe 2zł. Opakowanie maseczki to 7ml saszetka. Tak jak większość tego typu produktów i ten możemy otworzyć bez użycia nożyczek, gdyż saszetka posiada nacięcie.
Zapach maseczki to coś bardzo orzeźwiającego, właściwie sama nie wiem do czego go porównać. Jest on identyczny jak zapach kremów z tej serii.
Maseczka jest żelowa, przeźroczysta i troszkę wodnista, aplikuję się ją bez żadnego problemu, nie spływa z dłoni ani z twarzy:


Gdy nałożyłam ją na twarz, po około minucie poczułam bardzo lekkie mrowienie, które utrzymywało się do czasu aż zmyłam maseczkę, mimo tego moja cera nie była ani zaczerwieniona ani podrażniona. W trakcie trzymania maseczki na twarzy czułam na twarzy ciepło, mimo że skóra przy dotyku ciepła nie była.
Po 20 minutach (a miała być błyskawiczna...) maseczka prawie całkowicie wchłonęła się, na powierzchni skóry została jedynie lepka warstwa:


Producent zaleca by nadmiar maseczki usunąć wacikiem, ja jednak zmyłam ją ciepłą wodą. Gdy osuszyłam twarz, skóra w dotyku była miękka, delikatna, dobrze nawilżona i leciutko rozświetlona. Mimo, iż wyczuwałam że moja skóra jest napięta to nie wymagała ona od razu nałożenia kremu, dopiero po ponad godzinie od zmycia czułam, że nawilżenie ustępuje i musiałam nałożyć na twarz krem.
Nie wiem czym było to spowodowane, ale nawet po godzinie od zmycia maseczki, ja nadal czułam dziwne ciepło na twarzy.

Spektakularnego wygładzenia zmarszczek czy ultra-liftingu, które obiecuje producent, niestety nie zauważyłam - uważam, że jest to po prostu zwykła maseczka, po której nie możemy spodziewać się cudów, jednak do najgorszych ona też nie należy.
Uważam, że producent za bardzo ubarwił opis tej maseczki. Ot, taka zwykła w miarę dobrze nawilżająca maseczka jakich pełno, a spodziewałam się po niej trochę więcej :/

* http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47335

produkt BEZ REWELACJI
MOJA OCENA: 4/10

Inne recenzje maseczek jednorazowych:
Oceanic, AA maseczka intensywnie odżywiająca - http://arkanaurody.blogspot.com/2013/01/oceanic-aa-maseczka-intensywnie.html





środa, 12 grudnia 2012

Eveline, Blemish Base BB Cream (Kompleksowy krem BB 6 w 1) - recenzja

Witajcie kochani,
dzisiaj mam dla Was recenzję kremu BB z firmy Eveline.


"Kompleksowy krem BB 6 w 1 przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Lekka konsystencja kremu idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów, pozwala skórze swobodnie oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt BABY FACE™ - doskonale wygładzonej skóry. Unikalna formuła intensywnie nawilża, skutecznie ujednolica i subtelnie rozświetla cerę. Po zastosowaniu kremu oznaki zmęczenia są zredukowane, a skóra odzyskuje naturalny blask i energię. Odżywcza formuła z bioHYALURON PLUS COMPLEX™, koktajlem witamin (A, C, E, F), kofeiną i proteinami jedwabiu intensywnie i długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne idealnie wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia. Minerały morskie oraz AQUAPHYLINE® nawilżają oraz chronią skórę przed nadmierną utratą wody. BioKolagen i Pro-Elastyna zapewniają jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15 doskonale chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi rodnikami.
Test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet potwierdził skuteczność:
- Wyrównanie kolorytu do 90%
- Pokrycie niedoskonałości do 86%
- Intensywne nawilżenie do 95%
- Wygładzenie i rozświetlenie do 90%
Produkt występuje w dwóch odcieniach: dla cery jasnej i śniadej.
Skrót `BB` w nazwie swojego kremu Eveline wywodzi od `Blemish Base`, nie od `Blemish Balm Cream`, więc nie jest to typowy "azjatycki" BB Cream.


Błyskawiczny efekt 6 w 1:
- wyrównuje koloryt cery
- pokrywa zaczerwienienia i niedoskonałości
- intensywnie nawilża 48h
- wygładza i rozświetla
- redukuje oznaki zmęczenia
- SPF 15 chroni przed UVA/UVB"


Zacznę od tego, że tego kremu sobie nie kupiłam, tylko wraz z kremem bioHYALURON 4D 30+, który kupiłam do codziennej pielęgnacji (recenzja http://arkanaurody.blogspot.com/2013/03/kremy-do-twarzy-aa-oceanic-soraya.html) dołączona była próbka kremu BB w kolorze Light.


Posiadając już krem BB z Garniera do cery normalnej, którym nie byłam za bardzo zachwycona, po kremie Eveline również nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego.
Gdy otworzyłam próbkę i wycisnęłam krem na rękę, zaskoczyła mnie jego konsystencja - gęsta, coś jak mus - a spodziewałam się zupełnie czegoś innego, może konsystencji podobnej do kremu z Garniera? Mimo tego zaskoczenie było bardzo miłe.


Gdy nakładałam krem na twarz (tylko na oczyszczoną cerę), ten rozprowadzał się bez żadnego problemu, nie rolował się i nie ważył.
Kolor Light, według mnie, jest jak dla mnie ciut za jasny.
Co do zapachu produktu, to niestety jest on nieprzyjemny, nawet nie wiem do czego go porównać. Jest on chemiczny i po prostu nieładny (bynajmniej dla mnie).

Po nałożeniu kremu na całą twarz, spodziewałam się lepkiej warstwy i świecenia się (tak jak to miało miejsce w przypadku kremu z Garniera).
Okazało się, że krem nie pozostawia żadnej tłustej warstwy, moja tłusta skóra nie świeci się, ale jest zmatowiona, koloryt skóry jest wyrównany, są nawet pokryte lekkie przebarwienia, piegi i cienie pod oczami. Miałam też wrażenie, że mimo iż nie nałożyłam pod ten krem żadnego innego kremu pielęgnacyjnego, to moja twarz była dobrze nawilżona, nie ściągnięta, wygładzona i aksamitna w dotyku.
Twarz wyglądała na rozjaśnioną, promienną a nie świecącą się jak lampion:

Zdjęcie zrobione jest gdy na twarzy miałam jedynie krem BB (bez korektora i pudru) oraz bez żadnego podrasowania kolorów, świateł czy innych przeróbek, tak by zdjęcie oddało faktyczny efekt, jaki daje krem BB z Eveline.

Gdy nałożyłam krem na twarz (i zrobiłam zdjęcie :), na większe niedoskonałości nałożyłam korektor, a na koniec przypudrowałam twarz pudrem sypkim z Inglota
Efekt matu na twarzy utrzymał mi się około 6 godzin. Dopiero po upływie tego czasu zauważyłam, że twarz zaczęła mi się świecić i wymagała zmatowienia. Byłam bardzo zdziwiona, że niby zwykły krem BB a potrafi tak dobrze zmatowić moją skórę. 

Szczerze powiem, że jestem pod dużym wrażeniem tego kremu i uważam, że jest ona na prawdę dobry. Jeżeli ktoś nie lubi lub nie może używać na co dzień ciężkich podkładów (tj. Revlon ColorStay czy też MaxFactor Color Adapt) to właśnie ten krem BB z firmy Eveline jest idealnym produktem do używania na co dzień. 
Nie wiem jednak jak krem ten sprawował by się przy cerze suchej, ale do cery mieszanej i tłustej jest na prawdę dobry. 
Minusami w tym kremie jest zapach, no i wybór kolorów - tylko dwa, jasny i ciemny. Na upartego jednak można łączyć ze sobą te dwa kolory, tak by uzyskać odpowiedni dla swojego odcienia cery. 
Ja jestem mile zaskoczona tym kremem i jestem pewna, że w przyszłym roku wiosną i latem na stałe zagości w mojej kosmetyczce.