wtorek, 6 maja 2014

Pokruszył nam się cień, więc trzeba go naprawić...


Na pewno nie raz zdarzyło Wam się upuścić cień, róż czy puder, który w konsekwencji pokruszył się tak, że nic się nie dało z nim zrobić. Jedynym wyjściem było wyrzucenie go do kosza. Ale nie martwcie się, jest sposób na naprawę pokruszonych kosmetyków!!!
Możliwe, że ten sposób nie jest Wam obcy, ale mam nadzieję że dla części z Was będzie to porada użyteczna i dzięki niej bez problemu naprawicie swoje pokruszone kosmetyki :)

Oto co będzie nam potrzebne:

* czysty alkohol (wódka lub spirytus);
* pipetka do dozowania kropelek alkoholu (może być również zwykła słomka do picia);
* coś czym będziemy kruszyć i mieszać cienie, róże, pudry - w moim przypadku łyżeczka;
* pojemniczek na mieszankę (najlepiej oryginalną wypraskę po kosmetyku);
* chusteczka lub ręcznik papierowy.

ZACZYNAMY!

1. Pokruszony cień wysyp na chusteczkę lub ręcznik i rozdrobnij go bardzo dokładnie łyżeczką:


2. Sproszkowany cień przełóż do wypraski:


3. Teraz pipetką dawkuj taką ilość alkoholu, by po dokładnym wymieszaniu nasz kosmetyk miał konsystencję gęstej śmietany lub błota:


4. Poczekaj aż alkohol odparuje (ok. 10-15 min.), teraz uformuj w wyprasce cień (w przypadku cieni okrągłych, możecie użyć monet zawiniętych w chusteczkę):


5. Pozostaw kosmetyk w tej formie aż do całkowitego wyschnięcia - ok. 24h. Potem już tylko możesz cieszyć się z użytkowania naszego naprawionego cienia :)

Mam nadzieję, że sposób ten będzie dla Was przydatny (mimo że jest to brudzące zajęcie) i naprawicie w ten sposób swoje zniszczone kosmetyki. 
Ja już niejednokrotnie naprawiałam w ten sposób swoje cienie, które wydawałoby się że nadają się jedynie do śmieci a dzięki tej metodzie służą mi po dziś dzień. 
W ten sam sposób możecie nie tylko naprawić pokruszone kosmetyki ale z cieni sypkich zrobić cienie prasowane, lub mieszać ze sobą różne kolory tak by powstał jeden, niepowtarzalny kolor cienia.
                                                                                                          Pozdrawiam :*


13 komentarzy:

  1. Już słyszalam o tym pomyśle, ale jakoś nie mogę się zebrać do naprawienia pudru. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zajmuje to dużo czasu, może z 15 minut. Jest za to brudzące, ale warto.

      Usuń
  2. Słyszałam o tym sposobie i na pewno spróbuję, gdy mi się coś pokruszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja pierwszy raz słyszę ! Ale bardzo przydatne ! Bo mi to często pudry lub roże lecą na ziemię ;/ i zazwyczaj je wyrzucam ; [ a tu proszę! można dać im drugie życie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... to bardzo się cieszę, że to u mnie dowiedziałaś się o tym sposobie :-)

      Usuń
  4. Słyszałam o tym sposobie i jest on genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomocna rada, dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że porada jest przydatna i kiedyś może z niej skorzystasz.

      Usuń
  6. naprawiam tak cienie, ale u mnie bardzo tracą pigmentację :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne bo u mnie jedynie minimalnie i to tylko niektóre cienie tracą pierwotną intensywność koloru.

      Usuń
  7. pierwsze słyszę o tej metodzie ...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz i za poświęcony czas.
Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny, zarówno ten pozytywny jak i ten negatywny. Pamiętaj jednak, jeżeli chcesz napisać coś negatywnego, zastanów się najpierw czy poprzez ten komentarz nie obrazisz osób trzecich. Bardzo proszę o nie ubliżanie, nie wyzywanie i nie wyśmiewanie się z nikogo.
Na każdy komentarz-pytanie staram się odpowiedzieć.
Zawsze wchodzę na blogi osób, które komentują moje posty.

Pozdrawiam
Arkana Urody i Wdzięku