czwartek, 5 grudnia 2013

Emulsje i płyny do kąpieli dla dzieci

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat produktów do kąpieli dla dzieci. Ogólnie kąpiel jest tematem rzeką i ile jest położnych i pediatrów, tak tyle samo głosów czy kapać dziecko codziennie czy też nie, bo dziecko przecież się nie poci oraz czym i w czym te dzieci myć i kąpać...


Kiedy byłam w szpitalu, już na drugi dzień po porodzie położna od noworodków wykąpała mi córkę a właściwie jedynie ją "wymoczyła", gdyż nie użyła niczego poza delikatnym płynem, który wlała do wanienki.
Kiedy byłyśmy już w domu, pierwszy raz wykąpałam córkę na 3ci dzień od pierwszej kąpieli i do dzisiaj kapie ją codziennie.
Po porodzie dziecku łuszczy się skóra. Przeważnie są to miejsca załamań. Mojej córce łuszczyły się stópki, dłonie, zgięcia łokci i szyjka. Przed porodem nie kupiłam żadnego kosmetyku do kąpieli więc po poszłam do apteki i tam farmaceutka zaproponowała mi emulsję do kąpieli z firmy Emolium (400ml, ok 45zł):

"Emulsja do kąpieli Emolium to nowoczesny emolient polecany do kąpieli emoliencyjnych dla dzieci i dorosłych ze skórą bardzo suchą, podrażnioną i swędzącą. 
Dzięki bogatej i bezwodnej formule długotrwale odbudowuje płaszcz hydrolipidowy oraz pozostawia skórę odpowiednio natłuszczoną i odżywioną. Regeneruje skórę i eliminuje uczucie wysuszenia i swędzenia. Tworzy na powierzchni skóry aktywną lipidową okluzję, która działa dwukierunkowo: dostarcza w głąb skóry substancje długotrwale wiążące wodę w skórze oraz chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. Hypoalergiczna formuła Emulsji do kąpieli powstała we współpracy z dermatologami. 
Jest rekomendowana do stosowania u dzieci i niemowląt."

Emulsja ta ma ładny, delikatny zapach. Konsystencja jest oleista ale dość rzadka. Po jakimś czasie stosowania tej emulsji, łuszczący się naskórek na ciele córki zniknął. 
Przez ponad 3 m-ce od urodzenia kąpałam córkę w tej emulsji, bo skóra była jedwabiście gładka, jednak nie była natłuszczona. Po kąpieli musiałam wcierać w ciałko córki oliwkę. Polecam.

Potem kupiłam emulsję Oilatum Soft (500ml, ok 50zł):

"Emulsja do kąpieli Oilatum Baby przeznaczona jest dla niemowląt od 1go dnia życia oraz dla osób dorosłych. 
Przeznaczona do codziennej higieny skóry wrażliwej, alergicznej lub przesuszonej. 
W swoim składzie zawiera parafinę, która doskonale nawilża i tworzy na skórze warstwę ochronną zatrzymującą wodę. Działa łagodząco na podrażnienia i niweluje uczucie swędzenia. Polecana do stosowania w wannie, pod prysznicem lub do miejscowego oczyszczania skóry. Emulsja jest wyjątkowo delikatna, bezzapachowa i nieuczulająca." 

Emulsja ta jest konsystencji oleistej ale rzadkiej i teoretycznie jest bezzapachowa, jednak ma zapach i to dość nieprzyjemny. Po kąpieli skóra córki była prawie niewyczuwalnie nawilżona, nie była jedwabiście gładka a tym bardziej natłuszczona więc po kąpieli musiałam wcierać w skórę oliwkę. Ten kosmetyk kupiłam tylko raz. Nie polecam.

Kolejnym produktem, który wypróbowałam był to natłuszczający płyn do kąpieli firmy HASCOSAN Baby (500ml, ok. 30zł):

"Dzięki zawartości oleju, płyn do kąpieli HASCOSAN Baby natłuszcza skórę przeciwdziałając tym samym utracie wilgotności i przesuszeniu. Ma to szczególne znaczenie dla skóry skłonnej do zwiększonej utraty wody, ponieważ tworząca się po kąpieli powłoka olejowa przyczynia się do ochrony lipidowego płaszcza skóry. 
Wchodzący w skład preparatu polidokanol łagodzi uczucie swędzenia suchej, podrażnionej skóry.
Płyn do kąpieli Hascosan Baby stosuje się do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii.
Przeznaczony jest dla dzieci już od 2 miesiąca życia oraz dla osób dorosłych."

Płyn ten, jak poprzednicy był również oleisty ale rzadki. Zapach płynu był bardzo przyjemny, delikatny. Jako jedyny kosmetyk idealnie natłuszczał skórę dziecka, nie musiałam już potem wcierać w ciałko córki oliwki. 
Niestety płyn ten bardzo przetłuszczał dziecku włoski. Po kąpieli i na drugi dzień mała miała na główce tłuste strąki a nie delikatny puszek. To niestety zdyskwalifikowało ten płyn, a szkoda bo jako nawilżacz i natłuszczacz skóry był rewelacyjny. Polecam jedynie do ciała.

Kolejną emulsją była emulsja do kąpieli Atoperal Baby (200ml, ok. 25zł):
 
"Natłuszczająca emulsja Atoperal Baby przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry atopowej, suchej i wrażliwej dzieci i niemowląt powyżej 1 miesiąca życia. Emulsja do ciała zawiera w składzie m.in. polidokanol, który działa przeciwświądowo i jest rekomendowany w produktach do pielęgnacji skóry atopowej.
Starannie wyselekcjonowane składniki zapewniają profesjonalną pielęgnację skóry dziecka."

Konsystencja produktu była dość oleista, zapach troszkę dziwny, nie za ładny ale też nie odrzucający. 
Po kąpieli ciało córki było dobrze natłuszczone, nie musiałam ożywać oliwki. Polecam.

Atoperal Baby stosowałam ok. 1,5 miesiąca, potem odkryłam natłuszczający płyn do kąpieli od Ziaji (370ml, ok. 10zł):

"Ziajka natłuszczający płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt już od 1 dnia życia. Dokładnie oczyszcza i doskonale pielęgnuje skórę.
Lekko natłuszcza pozostawiając na skórze delikatną warstwę ochronną.
Wyraźnie zmiękcza i wpływa osłaniająco na naskórek.
Skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry.
Wyjątkowa kompozycja składników sprawia, że preparat nie pozostawia śladów na ściankach wanienki."

Płyn ten ma rzadką oleistą konsystencję, przepięknie pachnie. Idealnie nawilża i natłuszcza skórę dziecka. 
Jak dla mnie jest to numer 1 wśród pokazanych w tym poście produktów do kąpieli dla dzieci. 
Zużyłam tego płynu już 2 butelki i wiem że nie zamienię go na żaden inny specyfik do kąpieli! Gorąco polecam!!!

poniedziałek, 2 grudnia 2013

L'Oreal Mythic Oil - odżywczy olejek do włosów

Dzisiaj chciałabym zrecenzować Wam odżywczy olejek do włosów od firmy L'Oreal - Mythic Oil:

L'Oreal Mythic Oil
"Mythic Oil to uniwersalny olejek upiększający, który dostosowuje się do każdego rodzaju włosów.
Jego wyjątkowa formuła wzbogacona została w olejek z awokado i pestek winogron -

dla miękkości, zdyscyplinowania i rozświetlenia włosów.
Olejek awokado jest bogaty w witaminy A, B1, B2, D i kwasy tłuszczowe Omega 3 i 6. Olejek ten jest naturalnie lekki. Posiada właściwości odżywcze i rozświetlające włosy.
Olejek z pestek winogron słynny ze swoich właściwości odżywczych i przeciwutleniających. Posiada wysoką zawartość kwasów tłuszczowych w tym kwasu linolowego.
Olśniewające rezultaty: intensywne odżywienie, spektakularne rozświetlenie, miękkość włókna włosa i ułatwione suszenie.
Ochrona przeciw puszeniu się włosów.
Inspiracją do stworzenia olejku jest wyjątkowa magia orientalna, która czyni go kosmetykiem budzącym pożądanie ze względu na konsystencję oraz intensywne działanie."



Moje włosy są cienkie i szybko przetłuszczają się, więc kiedy stosowałam jakiekolwiek jedwabie lub sera na końcówki, musiałam uważać by nie przesadzić z ich ilością bo potem okazywało się, że moje włosy są jak przetłuszczone stronki. 
Ostatnio będąc u fryzjera, fryzjerka zaproponowała mi kupno olejku Mythic Oil - cena niemała bo 30zł za 45 ml. Jednak już wcześniej słyszałam wiele dobrego o tym olejku więc kupiłam go.

Opakowanie to plastikowa buteleczka z pompką. Olejek ładnie pachnie a jego konsystencja jest bardzo lejąca. 
Po kolejnym już rozjaśnianiu włosów moje końcówki są dość mocno przesuszone, więc na drugi dzień po wizycie u fryzjera, po wymyciu włosów i osuszeniu ich ręcznikiem, wmasowałam w nie ten olejek (1 pompkę), po wysuszeniu suszarką okazało się, że włosy są bardzo miękkie, delikatne i końcówki nie puszyły się. 

Potem odważyłam się na nałożenie tego olejku na całe włosy, jedna pompka na końcówki druga na resztę włosów, nawet u nasady. Po wysuszeniu okazało się że włosy nie są ani troszkę przetłuszczone, są za to wygładzone, miękkie i lśniące!

Potem odważyłam się na kolejny krok - wmasowałam olejek w suche włosy. Przy innych tego typu kosmetykach, w życiu bym nie postąpiła w ten sposób ale w przypadku tego olejku okazało się, że jest on mega lekki, bo to również ich nie przetłuściło! Za to włosy były ładnie ułożone, nie sterczały na wszystkie strony i ładnie pachniały.

Olejkiem tym jestem zachwycona!!! Jest to idealny kosmetyk do włosów cienkich, delikatnych i przetłuszczających się. Mam wrażenie że obojętnie ile bym tego olejku we włosy nie wsmarowała, to i tak one nie będę obciążone. 
Olejek ten jest również wydajny - kupiłam go 25 października. Włosy myję codziennie lub czasami co dwa dni, za każdym razem stosuję dwie pompki olejku i w buteleczce zostało go ponad 3/4. 

Gdy ta buteleczka mi się skończy, to kupię sobie większą wersję tego olejku bo już teraz wiem, że ten produkt na stałe zagości w mojej łazience, bo jest po prostu REWELACYJNY i godny polecenia. 

gorąco POLECAM!!!
ocena 10/10
 


piątek, 29 listopada 2013

- 40% na wszystkie kosmetyki do makijażu

Podobnie jak w tamtym roku w Rossmannie, od 22 do 28 listopada wszystkie kosmetyki i produkty do makijażu mogłyśmy kupić o 40% taniej. Pewnie niejedna z nas skorzystała z tej promocji...
Ja wcześniej obiecałam sobie, że do końca roku nic z kolorówki nie kupię, tym bardziej że ostatnio kupiłam podkład, tusz i cienie. 
I mimo reklamy w telewizji i płynącym z niej "- 40%" długo się opierałam, ale w końcu wczoraj, ostatniego dnia promocji nie wytrzymałam i poleciałam do Rossmanna...
I znowu stałam przed dylematem co kupić a co nie. Wiele rzeczy brałam z półek a potem je znowu odkładałam. W końcu kupiłam kosmetyki 2 polskich marek - Wibo i Lovely. Wydałam jedynie 50zł, a zapas tuszu i żelu do brwi mam na długi czas. Do koszyka wpakowałam jeszcze kredki do oczu, eliner, pomadkę i błyszczyki. 
AHHHHHH.... uwielbiam przeceny!!!

środa, 27 listopada 2013

6 miesięcy minęło... jestem już taka duża!

Kochani,
09 listopada mój największy skarb skończył 6 miesięcy!!! Ten czas po prostu prysnął.
Nawet nie wiem kiedy moja córcia tak urosła - ma 65,5 cm wzrostu i waży 6860g. 
Jest już taka fajna a nie tylko leży i patrzy się niewidzącymi oczkami jak to było po porodzie.
Ciągle się cieszy, poznaje ludzi (najbardziej mamusię i tatusia), wstydzi się, gada po swojemu, siedzi już sama i podtrzymywana, sztywno stoi na nóżkach. Jest taka kochana... Ma też oczywiście swoje fochy i czasami doprowadza mnie do szału, ale gdy się tylko spojrzy tymi swoimi niebieskimi oczkami i uśmiechnie, to cała złość mi mija. 
Po skończeniu 4 m-cy Lena zaczęła poznawać nowe smaki, w dzień je kaszkę, obiadek, deserek i jogurcik a po kąpieli i przez całą noc karmię ją piersią. Niestety od jakiegoś czasu gryzie je dziąsłami, co bardzo boli. Ale mimo tego nie rezygnuję z karmienia jej piersią, zresztą Lenka nie wyobraża sobie by nie było w nocy cycusia :)
Ząbki jeszcze się jej nie wyżynają. Ostatnio jak byłam z nią u lekarza, to Pediatra stwierdziła, że nawet nie ma rozpulchnionych dziąseł, czyli na ząbki mamy jeszcze czas.
Jeżeli chodzi o noce, to kąpie ją o 19:00, potem cycuś, idzie spać ok. 20:00, budzi się na jedzenie ok. 00:00 - 1:00, w międzyczasie obudzi się z krzykiem, wtedy muszę wstać, pogłaskać ją, pocałować i śpi dalej. Potem pobudka na jedzenie o 4:00 - 5:00 i potem jeszcze z godzinka snu i pobudka, ona cała uśmiechnięta a ja mam oczy na zapałki. Już nie mogę doczekać się chwili, kiedy prześpi całą noc.

I mimo tego, że czasem jest mi ciężko to i tak jest to dla mnie najpiękniejszy czas, kiedy widzę jak się uśmiecha, jak się bawi, jak gada... Nie zamieniłabym tego na nic innego!

Lenka 2 godziny po porodzie
Lenka 6 m-cy

piątek, 8 listopada 2013

WIBO Wild Thing - lakier do velvetowego manicure

I znowu dłuższa przerwa na blogu, ohhh ... ale to nie zmienia faktu że jestem, że żyję i że będę dla Was dalej recenzować.

Tym razem chciałabym pokazać Wam lakier od firmy Wibo z kolekcji Wild Thing czyli efekt velvetowego manicuru. Kolekcja ta na rynek weszła we wrześniu:


Kolekcja fajna z tym, że ja będę recenzować jedynie lakier z tej kolekcji. Kupiłam tylko lakier gdyż stwierdziłam, że teraz przy dziecku i tak taki velvetowy mani u mnie się nie sprawdzi, a że kolor bardzo mi się podobał, wiec do koszyka wpadł sam lakier. Ja kupiłam ciemny granat, nr. 5:




Trochę o serii Wild Thing:

"Wild Thing to najnowsza limitowana kolekcja kosmetyków Wibo. Inspirowana dzikością natury i trendami w manicure czaruje zestawem do przygotowania awangardowego manicure velvetowego. 
Kolekcja Wild Thing to idealne połączenie wielkomiejskiego stylu i dzikiej natury, które łączy w sobie fakturę zwierzęcego futra i kobiecą delikatność jest manicure velvetowy. 
Wybierz jesienną awangardę i otul swój manicure zamszową fakturą."







Na początku byłam pewna że jest to lakier matowy, jednak po pomalowaniu paznokci okazało się, że lakier posiada mikroskopijne drobinki, które widać po dokładnym przyjrzeniu się.
Co do jakości lakieru to pierwszy raz zawiodłam się na firmie Wibo, gdyż lakier przy pierwszej warstwie bardzo kiepsko kryje paznokcie, co w innych seriach tej firmy wcześniej się nie zdarzało. 
Dopiero druga warstwa jako tako kryje paznokcie. Ostatecznie, do idealnego pokrycia paznokci potrzebne są 3 warstwy lakieru.


Lakier jest fajnej konsystencji, nie za gęsty i nie za rzadki. Podczas malowania nie rozlewa się i nie tworzy smug. Po pomalowaniu paznokcie ładnie się błyszczą i nie trzeba używać nabłyszczacza.
Jeżeli chodzi o trwałość lakieru to lakier trzyma się na paznokciach min. 7 dni, pewnie trzymałby się dłużej ale ja po tygodniu zmyłam lakier. Jedynie końcówki były lekko starte. 

Ogólnie lakier jest fajny, jedynie to krycie przy pierwszej warstwie mnie rozczarowało a ja teraz przy dziecku potrzebuję szybkiego manicuru i tylko jednej warstwy lakieru, bo po prostu nie mam czasu na schnięcie kolejnych warstw.

MOJA OCENA: 5/10