Pisałam Wam już, że czas leci jak głupi? Niby nic nie robię, siedzę w domu i się obijam, a mimo tego czas leci nieubłaganie. To już 30 tydzień mojej ciąży :)
Jak widać na zdjęciu, mój brzuch jest już pokaźnych rozmiarów. Doszło już do tego, że nie widzę własnych stóp, hahaha... No i chodzę i siedzę jak typowa kobieta w ciąży - tak stwierdził ostatnio mój mąż :)
Miesiąc temu dowiedziałam się jakiej płci jest moje dziecko a 2 tygodnie temu lekarz to potwierdził - będziemy mieć córeczkę!!!
Nawet nie wiecie jakie było to dla nas zaskoczenie, dlaczego? Otóż od początku ciąży każdy w rodzinie mówił, że to będzie chłopak, bo nic nie zbrzydłam, a na dodatek mój mąż ma brata, teść ma brata i dziadek męża też miał brata, więc nikt, a szczególnie mój mąż i teść, nie brał innej opcji niż taka, że to będzie chłopak. Ja tak na prawdę to od początku chciałam mieć dziewczynkę, ale wszyscy w kółko powtarzali "chłopak, chłopak...", więc i ja uwierzyłam w to, że będzie chłopak. Nawet w nocy poprzedzającej dzień w którym dowiedziałam się jaka jest płeć dziecka, śnił mi się chłopczyk. A okazało się inaczej... czyli jednak sny się tłumaczy na odwrót.
I szczerze Wam powiem, że ta wiadomość mnie trochę zmartwiła. Bałam się, że mąż, który tak mocno chciał mieć synka, będzie rozczarowany i na początku wyczułam to w jego głosie, ale szybko się przyzwyczaił do myśli, że będzie miał 2 dziewczyny w domu :) A może kiedyś jeszcze będzie miał synka...
Kiedy dowiedziałam się, że będziemy mieć córcię, wybrałam się na pierwsze ubraniowe zakupy. Nie kupiłam dużo, bo dostałam przecież ciuszki od kuzynki a w kolejce druga już pakuje wory po swojej córce, jednak nie mogłam się powstrzymać i kupiłam parę rzeczy:
Zaczęliśmy powoli zaopatrywać się w Pampersy, kupiłam też rzeczy potrzebne dziecku - gruszka do noska, szczotka do włosków oraz kremy do pielęgnacji ciała dziecka - długo się zastanawiałam jaką firmę wybrać, w ostateczności postawiłam na kremy Bambino:
Kupiliśmy też naszemu maluszkowi leżaczek, który gra, świeci się i wibruje, tak by uspokoić i uśpić dziecko:
Teraz jesteśmy na etapie kupna wózka. Stwierdziliśmy, że mimo że to dla dziewczynki, nie chcemy różowego, beżowy będzie się brudził, a niebieski, wiadomo dla chłopca, więc nasz wybór padł na kolor czerwony. Tak oto prezentuje się nasz 3-funkcyjny wybraniec:
Jeżeli chodzi o moje samopoczucie to jest mi już ciężko, znów jestem ciągle zmęczona i ospała, mimo tego czasami w nocy nie mogę spać. Zauważyłam też, że lekko puchną mi stopy i łydki. No i przyzwyczaiłam się już do ciągłej zgagi, która mnie wykańcza, do ciągłego bólu kręgosłupa, pachwin i podbrzusza, który ostatnio, to czasami jest nie do zniesienia. Jak złapie mnie skurcz to ciężko mi nawet zrobić krok. Bałam się, że to skurcze porodowe, bo jestem już w takim okresie ciąży, że wszystko jest możliwe, ale lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku, to tylko macica się rozciąga bo powoli przygotowuje się do porodu... Jeżeli teraz mnie te skurcze tak bolą, to co będzie przy porodzie? Jezu, wolę nie myśleć. Dodatkowo, od około 2 tygodni coraz częściej łapią mnie skurcze w łydki, grrrrrrr!
Do 27 tygodnia moja dzidzia nie obróciła się główką w dół, lekarz powiedział że jak się w najbliższym czasie nie odwróci to prawdopodobnie czekać mnie będzie cesarka. Jednak na badaniu w 28 tc okazało się, że już się obróciła, nawet nie wiem kiedy. Byłam pewna, że poczuję jak się będzie przekręcać, a tu nic. Za to czuję ją samą i to już nie lekkie kopnięcia tylko porządne kopniaki :) Czasami jak kopnie w pęcherz albo w żebra to nie wiem czego mam się łapać, a czasami to tak się wierci, że cały brzuch mi chodzi, to w jedną to w drugą stronę :) Zauważyłam, że jest aktywniejsza kiedy rozmawiam z mężem, albo kiedy słucham muzyki lub jej śpiewam...
Z moją dzidzią wszystko jest w porządku (odpukać), rozwija się prawidłowo, waży ok 1300 gram i ponoć ma długie nogi :) Za każdym razem na badaniu USG widzę jak rusza buzią, rączkami i nóżkami. Ostatnio pokazała mi nawet środkowy palec... Od małego zaczyna... :)
W ostatnim czasie, to co tydzień jestem w przychodni, bo co chwilę muszę robić jakieś badania. Jak nie test tolerancji glukozy, to test na toksoplazmozę, ogólna morfologia i mocz, albo sprawdzanie cukru we krwi, ehhh.... Ciągle pokłuta igłą chodzę...
Jeżeli chodzi o dietę, to dalej łykam Prenatal Classic, oraz dodatkowo na skurcze macicy i łydek, lekarz przypisał mi magnez w tabletkach - Asmag:
Co do diety, to zmuszam się by jeść to co wszyscy, jednak ostatnio kompletnie nic mi nie smakuje, na nic nie mam ochoty i co widzę jedzenie to się krzywię. Nawet jak mam na coś ochotę, to sama nie wiem na co, krążę po sklepie by coś kupić a i tak nic specjalnego z niego nie wynoszę.
Ale miałam też okres, że jadłam wszystko i to tak, że np. teraz coś jadłam a za chwilę byłam głodna. A jak to wszystko smakowało, BOŻE! Zwykła bułka z serem i ogórkiem smakował mi jak bym w życiu jej nie jadła i jak by to była najsmaczniejsza rzecz na świecie! Jadłam nawet o godzinie 23:00 :/ Na szczęście trwało to tylko parę dni. Bałam się, że jak będę tak jadła to przytyję tak bardzo, że futryny w drzwiach będzie trzeba powiększać, na szczęście mi to przeszło :) Od początku ciąży, dzięki Bogu przytyłam ok 4kg :) Zobaczymy jak będzie potem.
Ale miałam też okres, że jadłam wszystko i to tak, że np. teraz coś jadłam a za chwilę byłam głodna. A jak to wszystko smakowało, BOŻE! Zwykła bułka z serem i ogórkiem smakował mi jak bym w życiu jej nie jadła i jak by to była najsmaczniejsza rzecz na świecie! Jadłam nawet o godzinie 23:00 :/ Na szczęście trwało to tylko parę dni. Bałam się, że jak będę tak jadła to przytyję tak bardzo, że futryny w drzwiach będzie trzeba powiększać, na szczęście mi to przeszło :) Od początku ciąży, dzięki Bogu przytyłam ok 4kg :) Zobaczymy jak będzie potem.
A jak tam moje dziecko ma się w 30 tygodniu swojego życia?
"W tym tygodniu zachodzą istotne zmiany w produkcji czerwonych krwinek dziecka. Do tej pory były produkowane w procesie hemopoezy wątrobowo-śledzionowej. Odtąd tę funkcję przejmuje szpik kostny. W tym tygodniu również mózg płodu zaczyna przybierać właściwy wygląd - ukształtowały się na nim charakterystyczne bruzdy i zagłębienia, dzięki którym możliwy jest jego dalszy rozwój i prawidłowe funkcjonowanie. Coraz lepiej ukształtowany mózg zaczyna również przejmować funkcje pełnione dotąd przez inne narządy, np. regulację temperatury ciała. W miarę jak dziecko nabiera coraz więcej tkanki tłuszczowej, zaczyna tracić meszek płodowy (lanugo). W terminie okołoporodowym zupełnie się go pozbędzie" *
Oh, jeszcze trochę przede mną... ale już nie mogę się doczekać kiedy pierwszy raz zobaczę swoje dziecko. Czasami zastanawiam się jak będzie wyglądała, co będzie miała po mnie a co po tacie...











