poniedziałek, 11 marca 2013

WIBO i LOVELY - 2 edycja Programu Ambasadorek!

Kochani,
trwa nabór do drugiej edycji na Ambasadorki marek Wibo i Lovely. A, że w pierwszej mi się nie udało więc próbuję swoich sił w drugiej. 
Oby szczęście mi dopisało, trzymajcie kciuki :)

piątek, 8 marca 2013

Ziaja - różana maseczka młodości z kwasem hialuronowym

Kochani moi,
w tamtym tygodniu maseczki w saszetce nie było, ale teraz postanowiłam to nadrobić. Dziś na tapecie różana maseczka od Ziaji:


Opakowanie maseczki to 7ml saszetka z rowkiem jako otwarcie.
Konsystencja maseczki jest gęsta, nie spływa ani z ręki ani z buzi.
Zapach maseczki jest przyjemny, kremowy aczkolwiek nie przypomina mi to zapachu róż.
Kolor to jasny, budyniowy róż.


Aplikacja maseczki na twarz to sama przyjemność bo maseczka łatwo się rozprowadza i ładnie pachnie. Po ok. 2-3 minutach od aplikacji zaczyna się dość intensywne szczypanie, które trwa do czasu zmycia maseczki z twarzy.
Po ok. 20 minutach maseczka w większej części wchłania się, na jej powierzchni zostaje jedynie lepka warstwa.


Mimo, że podczas trzymania maseczki na twarzy, skóra dość mocno mnie piekła, to po jej zmyciu nie miałam zaczerwienionej skóry.
Po 20 minutach z maseczką postąpiłam tak jak zaleca producent - najpierw resztę wmasowałam w skórę, ale nie mogłam wytrzymać bo została mi na twarzy tłusta warstwa więc resztę zmyłam wacikami nasączonymi ciepłą wodą i nie miałam z jej usunięciem żadnego problemu. Maseczka pod wpływem kontaktu z wodą nie zrobiła się bardziej tłusta, tak jak w przypadku innej maseczki odżywczej, którą kiedyś już Wam pokazywałam.

Gdy osuszyłam twarz ręcznikiem, skóra była miękka i delikatna w dotyku, leciutko rozświetlona i czuć było, że jest bardzo dobrze nawilżona. Przez kolejnych parę godzin nie musiałam aplikować kremu na twarz. Dodatkowo zmarszczki pod oczami jakby leciutko spłyciły się.
Nawet dzisiaj jeszcze moja skóra jest wyczuwalnie miękka i aksamitna w dotyku, a wczoraj nakładałam maseczkę na twarz.

Uważam, że jest to całkiem dobra maseczka, po użyciu której czuć, że działa. Mimo, że jest to maseczka polecana po 30 roku życia, to i tak młodsze dziewczyny mogą ją spokojnie stosować. Wątpię jednak by maseczka nadawała się do skóry wrażliwej z racji tego, że piecze i to dość mocno (ja mam skórę tłustą).

POLECAM!
MOJA OCENA: 8,5/10

Inne recenzje maseczek jednorazowych:
Perfecta Beauty Mask - koktajlowa maseczka S.O.S. - http://arkanaurody.blogspot.com/2013/02/perfecta-dax-cosmetics-beauty-mask.html
Lirene Odżywianie - maseczka samowchłaniająca z wit. E i PP - http://arkanaurody.blogspot.com/2013/02/lirene-odzywianie-maseczka.html
Oceanic, AA maseczka intensywnie odżywiająca - http://arkanaurody.blogspot.com/2013/01/oceanic-aa-maseczka-intensywnie.html
Eveline, bioHyaluron 4D - pro-regenerująca, błyskawiczna maseczka żelowa - http://arkanaurody.blogspot.com/2013/02/eveline-biohyaluron-4d-pro-regenerujaca.html


środa, 6 marca 2013

EcoTools - Aplikator do podkładu i korektora, nr 1271

Kochane moje,
wiem dawno mnie nie było, ale to po prostu z braku czasu. Nawet nie wiem kiedy dni mi uciekają, ledwo się obudzę a tu już trzeba się kłaść spać...
3/4 poniedziałku spędziłam na zakupach, w większej części były to zakupy ciuszkowe i kosmetyczne dla mojego maleństwa, jednak nie mogłam nie wstąpić do Rossmanna po coś dla siebie. A tam przeglądając kolejne półki, większą uwagę skupiłam na stoisku z pędzlami.
Od dawna chcę kupić duży pędzel do bronzera od EcoTools i nigdy jeszcze w żadnym Rossmannie w moim mieście go nie widziałam :(
Za to w moje ręce wpadła nowość EcoTools - aplikator do podkładu i korektora (cena 29,90):

"Unikalny aplikator pozwala na precyzyjną i równomierną aplikację kosmetyków w płynie, zarówno korektorów jak i podkładów. Wszystko dzięki ściętej końcówce, która pozwala na dokładne rozprowadzenie kosmetyku nawet w okolicach nosa i kącikach oczu. Wykonany z materiałów uzyskanych z recyklingu pozwala cieszyć się pięknem cery w zgodzie z naturą. 
Po każdym użyciu umyj wodą z mydłem." *

Aplikator ten kupiłam, bo przypomina BeautyBlender który ponoć idealnie rozprowadza podkład i korektor. Miałam nadzieję, że ten "przyrząd" będzie równie dobry jak osławiony w blogsferze kolega.

Aplikator wykonany jest z lateksowego materiału, podobnego, lub nawet takiego samego, z jakiego wykonane są gąbeczki do makijażu.
Długość całego aplikatora to prawie 16,5cm.  
Sama gąbeczka jest dość spora - długość 3,5cm a szerokość 2,5cm.
Aplikator osadzony jest w złotej, aluminiowej skuwce, a ta osadzona jest na bambusowym trzonku. Aplikator z jednej strony jest wypukły jak jajeczko (do aplikacji korektora) a z drugiej ścięty (do aplikacji podkładu):


Wczoraj rano pierwszy raz użyłam tego aplikatora do wykonania makijażu i oto moje wrażenia jak się spisał:

PODKŁAD: Właściwie to jeszcze w sklepie stwierdziłam, że aplikator bardziej przysłuży mi się do rozprowadzania korektora niż podkładu, gdyż ścięta powierzchnia jest za mała na szybką, sprawną i precyzyjną aplikacje podkładu i nie myliłam się.


Jak dla mnie takie stemplowanie podkładu było uciążliwe i bardzo wolne, dodatkowo ciężko mi było precyzyjnie nałożyć podkład w zakamarkach twarzy (nos czy też linia włosów). Osobiście uważam, że lepszy jest pędzel do podkładu lub po prostu palce.
To był jeden jedyny raz kiedy użyłam tego aplikatora do nałożenia podkładu.

KOREKTOR:  Do tej pory do aplikacji korektora pod oczy i na skrzydełka nosa używałam pędzelka języczkowatego, bo korektor tak aplikowany bardziej krył niż jak aplikowałam go palcami.
Jednak korektor rozprowadzony tym aplikatorem to istny szał! Jeszcze szybsze, dokładniejsze i mocniejsze krycie!
Mam też wrażenie, że korektor aplikowany tym aplikatorem mniej wchodzi w zmarszczki.


O ile aplikacja podkładu była męczarnią, to aplikacja korektora okazała się istnym sukcesem i teraz tylko po jednym użyciu tego aplikatora nie wyobrażam sobie, że go nie ma w mojej kosmetyczce, bo jest to na prawdę fajne i przydatne "urządzenie" do aplikacji korektora.
* http://www.miastokobiet.pl/eco-tools/

POLECAM!
MOJA OCENA: 9/10

piątek, 1 marca 2013

Słodki prezent dla maniaczki kosmetyków

Wszyscy na około wiedzą, że mam hopla na punkcie książek i kosmetyków. No i do tego, jak każda kobieta uwielbiam czekoladę, no więc jaki prezent byłby dla mnie idealny?

Mój szwagier ze swoją żoną na Gwiazdkę dali mi prezent idealny, który dopiero dziś otworzyłam, gdyż mam w domu braki w słodyczach, więc jeździłam po każdej szafce i szukałam czegoś dobrego, aż w końcu trafiłam na czekoladowy zestaw do makijażu:


I co Wy na taki słodki prezencik? Na pewno żadna maniaczka kosmetyczna i wielbicielka słodyczy nie pogardziła by takim...! :)

Makijaż dzienny w kolorach różu i brązu

Witajcie,
dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować makijaż dzienny, matowy w odcieniach różu i brązu, który wykonałam cieniami z paletki Sleek Oh So Special:


Oto cienie których użyłam do wykonania makijażu:


Tak oto makijaż prezentuje się z bliska:


Mam nadzieję, że makijaż Wam się podoba a dzięki tutorialowi będziecie mogły wykonać go same krok po kroku.