poniedziałek, 1 lutego 2016

ESSENCE I Love Nude Eyeshadow - wypiekane cienie do powiek

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam wypiekane cienie do powiek od firmy Essence z serii I love nude:



"Zakochane w naturze! cienie nude są lekkie i miękkie. Wypiekana formuła oferuje jedwabiste i matowe wykończenie. Pozwala każdej dziewczynie stworzyć indywidualny i naturalny makijaż. Opakowanie podkreśla kolor cieni."

W swojej kolekcji posiadam 3 cienie z tej serii: 01 vanilla sugar (matowy waniliowy), 03 crème brûlée (perłowy szampański - fajny również jako rozświetlasz) i 05 my favorite tauping (matowy brązowo-szary). Cienie kosztują 10,99 za 1,8g, zamknięte są w mocnych, plastikowych opakowaniach.


Skusiły mnie kolory tych cieni - lekkie, delikatne i ładne. Kiedy dotknęłam opuszkiem cieni byłam bardzo mile zaskoczona, cienie są bardzo miękkie, kremowe. Cienie idealnie nakładają się na powiekę, dobrze ze sobą współgrają, dobrze się je blenduje. Cienie przy aplikacji mimo swej miałkości nie osypują się i trzymają się na powiece cały dzień. Są to kolory bardzo delikatne, ale dobrze napigmentowane. Jasne kolory ładnie otwierają oko a kolor brązowy idealnie nadaje się w załamanie powieki. Cienie idealnie nadają się do makijażu dziennego, lekkiego, do szkoły czy pracy. 
Jestem bardzo zadowolona z tych cieni, mimo że nie są super tanie ale są dobrej jakości.




7 komentarzy:

  1. Takie nudziaczki u mnie to codzienność, jednak są zbyt jasne jak dla mnie i używałabym ich wyłącznie jako bazowy cień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nigdy też nie uzywalam aż takich jasnych cieni ale polubilam taki makijaż i teraz u mnie to codziennosc

      Usuń
    2. Ja wcześniej nigdy też nie uzywalam aż takich jasnych cieni ale polubilam taki makijaż i teraz u mnie to codziennosc

      Usuń
  2. Ahh... uwielbiam kosmetyki Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanie i dobrej jakości, ją też je lubię

      Usuń
  3. Nudziaki mnie nie przekonują. Ale tylko dlatego że lubię szalone kolory. Niestety z marką essence nie mam miłych wspomnień. Kupiłam paletkę all about vintage, i nie za bardzo się polubiłyśmy. Nałożyłam kilka cieni na powiekę, a końcem końców wyglądało jakbym zaaplikowała jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię kosmetyki Essence, jeszcze na bubla nie trafiłam, a te cienie są na prawdę zadziwiająco dobrej jakosci

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz i za poświęcony czas.
Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny, zarówno ten pozytywny jak i ten negatywny. Pamiętaj jednak, jeżeli chcesz napisać coś negatywnego, zastanów się najpierw czy poprzez ten komentarz nie obrazisz osób trzecich. Bardzo proszę o nie ubliżanie, nie wyzywanie i nie wyśmiewanie się z nikogo.
Na każdy komentarz-pytanie staram się odpowiedzieć.
Zawsze wchodzę na blogi osób, które komentują moje posty.

Pozdrawiam
Arkana Urody i Wdzięku