sobota, 16 czerwca 2012

Kolorowy zawrót głowy

Kolejny post o pazurkach.
Skoro mamy letnią porę to całe musimy być "letnie" - ubieramy i malujemy się kolorowo więc paznokcie nie mogą pozostać w tyle.

Ostatnio natchnęło mnie na dziwaczenie z lakierami, czego już dawno nie robiłam, bo po prostu nie miałam na to czasu, malowałam jednym kolorem pazurki i tyle. Parę dni temu kupiłam sobie lakier o którym wszędzie było głośno - lakier magnetyczny. 
Ja kupiłam firmy Golden Rose, nr 08 (ok. 15zł):


Jeżeli chodzi o cenę, to jak na mnie gdzie ja kupuję dość tanie lakiery bo więcej pieniędzy na lakiery jest mi szkoda, cena 15 zł to dużo, ale stwierdziłam "raz nie zawsze" :)

Lakier posiada w sobie opiłki żelaza więc gdy pomalujemy paznokcie, przyłożymy do nich załączony do lakieru magnes, który przyciąga opiłki,  uzyskamy taki efekt:


Efekt bardzo mi się podoba a na dodatek lakier trzyma się na paznokciach bardzo długo (ok 5 dni). Uważam, że za taką jakość 15 zł to nie majątek :)

Kolejnym "wynalazkiem" są dobrze wszystkim znane lakiery pękające, które możemy kupić niemal wszędzie. Ja mam dwa kolory, czerwony i szary, ale jakoś do szarego nie mogę się przemóc i go nie używam :(
Jak używać lakierów pękających?
Na płytkę paznokcia nakładamy lakier w intensywnym matowym kolorze, ja użyłam białego firmy Bell. Gdy zaschnie nakładamy lakier pękający i czekamy aż wyschnie. W tym czasie lakier się rozwarstwia i "pęka" na paznokciach, oto efekt:


Dzisiaj postanowiłam pomalować sobie też w taki sposób stópki:


Może jest to już niemodne i "przejadło się" ale mi się podoba!

I ostatnim dziś lakierem, który chciałam Wam pokazać będzie lakier firmy Lovley, nr 305 - przepiękny neonowy róż, który jak za cenę 5,99 ma rewelacyjną jakość!
Ja połączyłam go z białym, prostym frenchem, który jest mocnym kontrastem przy różowym tle:


BUZIAKI :*

Matujący lakier Manhattanu

Witajcie,
moje dzisiejsze posty będą dotyczyć lakierów do paznokci. Na pierwszy ogień idzie Emulsja Matowiąca firmy Manhattan (ok 15zł).

Długo szukałam lakieru, który zmatowił by nałożony lakier na paznokciach, Szukałam w szafie Essence, a w Rossmannie Panie powiedziały mi że nie ma w ogóle czegoś takiego. Szukałam w zwykłych drogeriach a nawet w dość drogiej perfumerii w moim mieście, gdzie rzeczywiście dostałam "mrożący lakier" - jak go sprzedawczyni nazwała - firmy Chanel, za 150zł !!! Podziękowałam...

W końcu sama postanowiłam poszperać w Rossmannie i o dziwo w szafie Manhattanu znalazłam długo poszukiwane cudo:


Gdy tylko przyszłam do domu, paznokcie pomalowałam na marchewkowy kolor, potem nałożyłam warstwę lakiery matującego a na koniec lakier nabłyszczający, oto co wyszło:


Lakier matujący dobrze i szybko matuje, szybko schnie, przedłuża żywotność kolorowego lakieru. Jak widać w połączeniu z lakierem nabłyszczającym można stworzyć fajny efekt na pazurkach :) Ja jestem bardzo zadowolona z produktu!

P.S. Lakier ten mogą używać także panowie. Jeżeli mają jakąś większą imprezę i chcą by ich dłonie wyglądały nienagannie, wystarczy dobrze opiłować paznokcie i nałożyć jedna warstwę tego lakieru.

środa, 13 czerwca 2012

Pomadki (cz. 3)

Hello,
dzisiaj dalszy ciąg mojego pomadkowego uwielbienia! Kolejne pomadki w mojej kolekcji i nowy post dla Was.

Pierwszą pomadką, którą chciałabym Wam zaprezentować będzie pomadka firmy Ruby Rose, za którą zapłaciłam ok 6zł. Za tą cenę nie spodziewałam się rewelacji a jednak pozytywnie mnie ta szminka zaskoczyła, bo na prawdę długo utrzymuje się na ustach, nie waży się, nie roluje i w ogóle nie robi nic co mogło by nam zaszkodzić! Zapach też ma przyjemny. Kolor jest przepiękny, perłowy - mi się kojarzy z dojrzałymi malinami! Zresztą oceńcie sami:


Kolejna to pomadka nieznanej firmy MB, którą kupiłam aż za 3zł! w chińskim sklepie. Skusiła mnie swoim kolorem - przepiękna matowa brzoskwinka! Pomadka jest dobrze napigmentowana, dobrze rozprowadza się na ustach i tak jak w przypadku pomadki powyżej, też nic złego naszym ustom nie robi:


I ostatnią dziś będzie pomadka firmy Avon. Przy zamówieniu dostałam próbkę (więc ceny nie znam) i od razu się nią wysmarowałam :) Pomadka matowa, miękka, bardzo dobrze napigmentowana i nie podkreśla suchych skórek. Dobrze nawilża usta, które wyglądają na mokre.
Nawet jak ją zjemy to na ustach i tak zostaje bordowy kolor! REWELACJA!:


czwartek, 7 czerwca 2012

Bronzer ASTORA

Witajcie,
dzisiaj chciałam zaprezentować Wam jeden z moich majowych zakupów - bronzer firmy Astor.
Poprzednio używałam bronzera firmy Essence z serii Sun Club, a że się skończył postanowiłam kupić sobie coś innego, no i padło na ten właśnie produkt.
Ja posiadam numer 001 Jewel Glow i jest to bronzer rozświetlający, posiadający drobinki kamieni szlachetnych (bursztyn, ametyst i akwamaryn).


Jak widać, produkt ma bardzo ładne opakowanie z dużym lusterkiem i pędzelkiem, który jak dla mnie jest zbyteczny i nie nadaje się do nakładania produktu. W pudełeczku znajdziemy 3 różne odcienie brązu - od jasnego z drobinkami złota po dość ciemny. Swoją strukturą przypomina mi gofra :) Produkt z tego co zdążyłam zauważyć jest dobrej jakości, jest miękki więc nie trzeba namachać się by nałożyć produkt na pędzel.
Niestety można z bronzerem przesadzić i uzyskać bardzo tandetny efekt, jeżeli nabierzemy zbyt dużo produktu to narobimy sobie plam, ale jeśli potrafimy operować pędzlem w umiejętny sposób produkt spisuje się rewelacyjnie, gdyż daje efekt ładnie opalonej buzi.
PRODUKT BARDZO FAJNY!

wtorek, 5 czerwca 2012

Bell - moje kolorowe zakupy

Witajcie,
dzisiaj mam dla Was prezentację zakupów 3 produktów firmy Bell + 1 gratis. Prezentacja będzie nietypowa, bo dziś pierwszy raz nakręciłam filmik i wrzuciłam na YouTube. Tylko proszę się nie śmiać!!!
FILMIK: http://www.youtube.com/watch?v=zM7Tf_rnDO8

Nie będę mocno rozpisywać się na temat produktów bo więcej opowiem w filmiku, a teraz trochę zdjęć:

2 błyszczyki, nr 01 i 03

A to efekt na ustach:

Powiem tylko tyle, że błyszczyki są genialne!!!

Róż w musie nr 02

Cień do powiek (gratis), nr 328: