wtorek, 22 października 2013

Placen Formula HP wcierki w ampułkach - sposób na wypadanie włosów

Po bardzo długiej nieobecności, dzisiaj wyskrobałam trochę czasu i korzystając z faktu że córka zasnęła chciałabym pokazać Wam preparat, który mam nadzieję uratuje moje wypadanie włosów.

Z problemem wypadających włosów borykam się już od ponad roku. W tym czasie zjadłam już niejedno opakowanie tabletek, niejeden płynny specyfik wypiłam i niejeden wtarłam we włosy (Skocz do postów: Kuracja przeciw wypadaniu włosów, Stan włosów po 6 m-cach). Z marnym skutkiem...
Niestety po ciąży wypadanie włosów wzmożyło się. Myślałam, że stan ten w końcu sam minie po paru m-cach ale ku mojemu przerażeniu nie minął i coraz bardziej przerażała mnie ilość włosów na ubraniach, poduszce, wannie i szczotce. 
W końcu poszłam do sklepu fryzjerskiego i tam dziewczyna zaproponowała mi specyfik na bazie wyciągu z placenty ludzkiej, którym inne kobiety, które go już wcześniej zastosowały były zachwycone - wcierki w ampułkach niemieckiej firmy WT Methode - Placen Formula HP:

Wcierki Placen Formula HP
W opakowaniu znajduje się 12 ampułek po 10ml każda. Okazało się, że jest to bardzo duża pojemność ponieważ gdy nałożymy na skalp zawartość całej ampułki to preparat z głowy spływa. Cena za opakowanie to 130 zł, ale na Allegro możemy nabyć je za ok. 100 zł.
W opakowaniu znajdziemy również malutką pipetkę, która umożliwia nam aplikację preparatu.

Placen Formula HP, 12 ampułek, cena 130 zł




Jeżeli chodzi o skład produktu, to w tym przypadku placentę mamy już na 2gim miejscu, zaraz po wodzie:

Placen Formula HP skład
Co obiecuje nam producent:
"Wyciąg z placenty uzupełnia ubytki aminokwasów w naczyniach krwionośnych dostarczających tlen i wilgoć niezbędne do prawidłowego funkcjonowania cebulki włosa. Uzyskany metodą suchego mrożenia jest pozbawiony hormonów męskich i żeńskich (estrogenów i gestagenów). Dzięki temu nie ma przeciwwskazań co do jego korzystania, idealny nawet dla alergików, kobiet w ciąży i małych dzieci. 
Poprawa struktury włosów następuje bez względu na zakres i rodzaj poszczególnych problemów z włosami. W przypadku stresu, chemioterapii, ciąży (po ciąży) lub diety wystarczająca ilość zabiegów to 12. Natomiast przy problemach genetycznych wskazane jest uzupełnianie kuracji także po jej zakończeniu (profilaktyka).

Cechy preparatu:
- preparat o udowodnionej skuteczności na bazie wyciągu z placenty ludzkiej o działaniu wielokierunkowym;
- doskonale regeneruje osłabione, zniszczone włosy;
- stosowany na skórze głowy, poprawia utlenienie skóry oraz cebulek włosów;
- włosy są odżywione i wzmocnione;
- stymuluje mikrokrążenie w naczyniach krwionośnych;
- odżywka skutecznie blokuje wypadanie włosów;
- wysokiej jakości ekstrakt nie zawiera hormonów.

Preparat szczególnie zalecany przy: 
- wypadaniu włosów (likwiduje lub zmniejsza w znaczący sposób);
- kolistym wypadaniu włosów ALOECIA AREATA (uzupełnia ubytki);
- włosach cienkich i delikatnych ( zwiększa ich objętość);
- włosach o osłabionej strukturze (nadaje połysk i trwałość);
- zniszczonej strukturze włosów (powoduje nawilgocenie i dotlenienie cebulek włosowych);
- pielęgnacji włosów (powoduje nawilgocenie i dotlenienie cebulek włosowych).

Zastosowanie preparatu: Włosy należy umyć łagodnym szamponem i dobrze spłukać. Poprzez nałożoną na ampułkę pipetę skropić skórę głowy preparatem. Następnie wykonywać 10-cio minutowy masaż skóry głowy poprzez przyłożenie czubków palców obydwu dłoni w osi uszu, a następnie w osi czoło-ciemię. Wmasowywać preparat kolistymi ruchami mocno przyciśniętych palców (jednakże nie przesuwając ich po skórze głowy). Naskórek powinien ulec zaczerwienieniu i wydzielać odczuwalne ciepło. Po zabiegu można nanieść na włosy inne preparaty."

Ja kurację zaczęłam 04.10.2013, oto ile włosów wypadało mi podczas jednego szczotkowania szczotką TT:

Jedno czesanie włosów szczotką TT 04.10.2013

Zużyłam już 5 ampułek. Jak do tej pory włosy nadal mi wypadają, jednak wypada ich zdecydowanie mniej. 
Już nie mam ich na poduszce czy każdej bluzce, a podczas szczotkowania jest ich o wiele mniej. Chciałabym by włosy całkowicie przestały mi wypadać. Zobaczymy jak to będzie. Gdy skończę kurację, dam Wam znać czy preparat Placen Formula HP jest godny uwagi.

poniedziałek, 30 września 2013

Kompletny brak czasu :( ...

Kochani,
ja bardzo Was przepraszam, że ostatnio się w ogóle na blogu nie pojawiam ale to przez brak czasu. Nie mam go prawie w ogóle. Moja mała ma już ponad 4,5 m-ca i jest coraz bardziej ciekawa świata więc już leżenie w leżaczku jej nie bawi i trzeba ją nosić na rękach i sadzać na kolanach. Uczymy się też poznawać nowe smaki więc ja tylko albo stoję przy kuchence i gotuje dla niej zupki albo latam po domu ze słoiczkami z deserkami w ręku... no i Lena coraz mniej w dzień śpi, a jak już zaśnie to na max pół godzinki więc ja w tym czasie też się kładę, by zregenerować siły. 
Sami widzicie że nie mam czasu na nic, a mam tyle kosmetyków Wam do zrecenzowania. 
Niestety nie wiem kiedy to nastąpi, narazie jestem całkowicie zaabsorbowana córką, więc musicie mi wybaczyć i uzbroić się w cierpliwość, a ja na pewno w końcu się tu pojawię :)
BUZIAKI :*

poniedziałek, 9 września 2013

ASTOR EYE ARTIST Eye Shadow Palette - cienie do powiek

Dzisiaj chciałabym pochwalić się Wam moimi nowymi nabytkami od firmy Astor - są to paletki 5ciu cieni do powiek, których kolory są ze sobą idealnie zgrane - EYE ARTIST (cena 36,99 w Rossmannie):

"Odważ się na kolor i zostań artystką makijażu! Wybierz spośród wszystkich kombinacji kolorów w celu osiągnięcia jak najlepszego efektu i spraw aby nikt nie mógł oderwać od Ciebie wzroku.
Każda Paletka łączy dokładnie uzupełniające się kolory, które idealnie podkreślą każde spojrzenie.
Od klasycznych po odważne kolory, ciesz się paletą możliwości!
Korzyści:
- Kolor utrzymuje się do 10 godzin;
- Duża intensywność koloru;
- Stosowana na mokro daje mocniejszy, bardziej intensywny efekt;
- Łatwa aplikacja;
- Testowana oflaktorycznie;
- Testowana dermatologicznie."

Ja skusiłam się na 3 różne paletki - kolory nieba, ziemi i kamieni - tak je sobie nazwałam, a tak naprawdę to są to paletki w odcieniach niebieskiego, zielonego i srebrno-czarnego koloru:




Ostatnio mam hopla na punkcie cieni firmy Inglot i już mam zapełnione 2 różne kasetki tymi cieniami w systemie Freedom, ale kiedy zobaczyłam te cienie z firmy Astor, to idealne dopasowanie kolorów, stwierdziłam że nie mogę ich nie kupić. Od razu kupiłam 3 różne paletki, bo akurat takich kolorów w mojej kosmetyczce brakuje.

Moją ulubioną paletką jest paletka nr. 350 My Perfect Green - paletka zielona, która idealnie pasuje do moich zielonych oczu. Wszystkie cienie w paletkach są perłowe, a dwa z nich (w paletce niebieskiej i czarnej) mają w sobie drobinki.
Co do jakości cieni to trzeba przyznać, że jest ona dobra. Cienie nie osypują się, utrzymują się cały dzień na powiekach i to bez bazy, jednak po paru godzinach kolory lekko bledną. 
Cienie zielone i srebrno-czarne są mocno napigmentowane jedynie kolory niebieskie są mniej wyraziste i delikatne. Aczkolwiek na mokro również możemy uzyskać intensywne, niebieskie kolory. 

Ogólnie z cieni jestem zadowolona i chętnie używam ich w codziennym makijażu. Jeżeli kiedykolwiek stałyście w drogerii przed szafą firmy Astor i zastanawiałyście się nad kupnem cieni z tej serii to teraz spokojnie możecie po nie wrócić, bo są to dobre cienie i godne polecenia. 

POLECAM
MOJA OCENA: 8/10

poniedziałek, 2 września 2013

Mixa płyn micelarny do bardzo wrażliwej skóry twarzy


Jakiś czas temu opublikowałam post na temat mojej ulubionej wody micelarnej od firmy Bourjous >>skocz do posta<<.
Jakiś czas temu w telewizji widziałam reklamę francuskiej firmy, która dopiero co weszła na nasz rynek - firma Mixa



Moja skóra na twarzy nie jest wrażliwa za to wrażliwe są moje oczy, więc nie minęło parę dni od obejrzenia reklamy, a ja zakupiłam w Rossmannie płyn micelarny do demakijażu
(cena 14,99/200ml):






"Mixa płyn micelarny, optymalna tolerancja to preparat, który idealnie nadaje się do demakijażu skóry wrażliwej.
Niezwykła formuła zawiera micele, które umożliwiają usunięcie makijażu i zanieczyszczeń bez potrzeby pocierania.
Skóra wrażliwa i skłonna do reakcji alergicznych staje się jednocześnie ukojona i złagodzona. Twarz i oczy są skutecznie oczyszczone z makijażu.
Płyn micelarny Mixa zawiera opatentowany kojący ekstrakt z róży i witaminę B5."




Bardzo spodobał mi się fakt, że płyn ten znajduje się w buteleczce z pompką - ja uwielbiam takie rozwiązania, bo jest to i bardziej higieniczne i poręczne.
Dzięki pompce na wacik wylewamy taką ilość produktu jaka jest nam w danej chwili potrzebna. Nic się nie marnuje!


Płyn ten nie ma zapachu. Po przyłożeniu wacika do oka, płyn dobrze zmywa makijaż bez konieczności pocierania oka. Nawet gdy do oczu dostanie się płyn, te mnie nie pieką, a mam je bardzo wrażliwe. 
Gdy zmywam tym płynem makijaż całej twarzy, nie pozostaje na niej tłusta warstwa i właśnie to czyni ten produkt od teraz moim numerem 1!!! 
Dodatkowo po demakijażu na twarzy czuć jej nawilżenie - skóra nie jest ani sucha ani ściągnięta.

Uważam, że jest to bardzo dobry kosmetyk, który robi to do czego został stworzony. Teraz to właśnie płyn Mixa stał się moim ulubieńcem. Woda z Bourjous odchodzi w odstawkę...

POLECAM!
MOJA OCENA: 9/10


środa, 28 sierpnia 2013

Coraz bliżej blondu ...

Chciałabym pochwalić się Wam moim obecnym kolorem włosów. Ostatni raz u fryzjera byłam w marcu! Tak tak, pół roku moje włosy nie widziały ani nożyczek ani rozjaśniacza. A to dlatego, że po porodzie po prostu na to czasu nie miałam i nie chciałam zostawiać córki na dłuższy czas. I tak odwlekałam wizytę u fryzjera, aż w końcu nadszedł czas chrzcin Leny, no więc siłą rzeczy musiałam dobrze wyglądać, więc wybrałam się do fryzjera. Az byłam zdziwiona że fryzjerka nie narzekała na ich stan. Stwierdziła, że końcówki nie były rozdwajane a włosy były lśniące i gładkie.
W marcu pierwszy raz miałam rozjaśniane pasemka z koloru czarnego, więc przez te pół roku moje włosy miały trzy kolory - czarny, blond i rudy. Teraz, kolejny raz miałam robione pasemka i efekt jest o wiele atrakcyjniejszy niż poprzednim razem, bo coraz bliżej mi do koloru blond z czego jestem bardzo zadowolona:


I chociaż gdzieniegdzie widnieje kolor rudy a na końcówkach widać jeszcze czarny kolor, to efekt końcowy jest ciekawy. Do tego poprosiłam o dość mocne wycieniowanie włosów, jednak z długości w ogóle nie schodziłam. Jedynie fryzjerka wyrównała mi lewą stronę do prawej, bo wcześniej miałam asymetrię. 
Mam nadzieję, że następnym razem jak wybiorę się do fryzjera to już uzyskam taki blond jaki miałam przed laty.