czwartek, 21 lutego 2013

Ciąża 30 tydzień

Pisałam Wam już, że czas leci jak głupi? Niby nic nie robię, siedzę w domu i się obijam, a mimo tego czas leci nieubłaganie. To już 30 tydzień mojej ciąży :)

Jak widać na zdjęciu, mój brzuch jest już pokaźnych rozmiarów. Doszło już do tego, że nie widzę własnych stóp, hahaha... No i chodzę i siedzę jak typowa kobieta w ciąży - tak stwierdził ostatnio mój mąż :)
Miesiąc temu dowiedziałam się jakiej płci jest moje dziecko a 2 tygodnie temu lekarz to potwierdził - będziemy mieć córeczkę!!!
Nawet nie wiecie jakie było to dla nas zaskoczenie, dlaczego? Otóż od początku ciąży każdy w rodzinie mówił, że to będzie chłopak, bo nic nie zbrzydłam, a na dodatek mój mąż ma brata, teść ma brata i dziadek męża też miał brata, więc nikt, a szczególnie mój mąż i teść, nie brał innej opcji niż taka, że to będzie chłopak. Ja tak na prawdę to od początku chciałam mieć dziewczynkę, ale wszyscy w kółko powtarzali "chłopak, chłopak...", więc i ja uwierzyłam w to, że będzie chłopak. Nawet w nocy poprzedzającej dzień w którym dowiedziałam się jaka jest płeć dziecka, śnił mi się chłopczyk. A okazało się inaczej... czyli jednak sny się tłumaczy na odwrót.
I szczerze Wam powiem, że ta wiadomość mnie trochę zmartwiła. Bałam się, że mąż, który tak mocno chciał mieć synka, będzie rozczarowany i na początku wyczułam to w jego głosie, ale szybko się przyzwyczaił do myśli, że będzie miał 2 dziewczyny w domu :) A może kiedyś jeszcze będzie miał synka...

Kiedy dowiedziałam się, że będziemy mieć córcię, wybrałam się na pierwsze ubraniowe zakupy. Nie kupiłam dużo, bo dostałam przecież ciuszki od kuzynki a w kolejce druga już pakuje wory po swojej córce, jednak nie mogłam się powstrzymać i kupiłam parę rzeczy:


Zaczęliśmy powoli zaopatrywać się w Pampersy, kupiłam też rzeczy potrzebne dziecku - gruszka do noska, szczotka do włosków oraz kremy do pielęgnacji ciała dziecka - długo się zastanawiałam jaką firmę wybrać, w ostateczności postawiłam na kremy Bambino:


Kupiliśmy też naszemu maluszkowi leżaczek, który gra, świeci się i wibruje, tak by uspokoić i uśpić dziecko:


Teraz jesteśmy na etapie kupna wózka. Stwierdziliśmy, że mimo że to dla dziewczynki, nie chcemy różowego, beżowy będzie się brudził, a niebieski, wiadomo dla chłopca, więc nasz wybór padł na kolor czerwony. Tak oto prezentuje się nasz 3-funkcyjny wybraniec:


Jeżeli chodzi o moje samopoczucie to jest mi już ciężko, znów jestem ciągle zmęczona i ospała, mimo tego czasami w nocy nie mogę spać. Zauważyłam też, że lekko puchną mi stopy i łydki. No i przyzwyczaiłam się już do ciągłej zgagi, która mnie wykańcza, do ciągłego bólu kręgosłupa, pachwin i podbrzusza, który ostatnio, to czasami jest nie do zniesienia. Jak złapie mnie skurcz to ciężko mi nawet zrobić krok. Bałam się, że to skurcze porodowe, bo jestem już w takim okresie ciąży, że wszystko jest możliwe, ale lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku, to tylko macica się rozciąga bo powoli przygotowuje się do porodu... Jeżeli teraz mnie te skurcze tak bolą, to co będzie przy porodzie? Jezu, wolę nie myśleć. Dodatkowo, od około 2 tygodni coraz częściej łapią mnie skurcze w łydki, grrrrrrr!

Do 27 tygodnia moja dzidzia nie obróciła się główką w dół, lekarz powiedział że jak się w najbliższym czasie nie odwróci to prawdopodobnie czekać mnie będzie cesarka. Jednak na badaniu w 28 tc okazało się, że już się obróciła, nawet nie wiem kiedy. Byłam pewna, że poczuję jak się będzie przekręcać, a tu nic. Za to czuję ją samą i to już nie lekkie kopnięcia tylko porządne kopniaki :) Czasami jak kopnie w pęcherz albo w żebra to nie wiem czego mam się łapać, a czasami to tak się wierci, że cały brzuch mi chodzi, to w jedną to w drugą stronę :) Zauważyłam, że jest aktywniejsza kiedy rozmawiam z mężem, albo kiedy słucham muzyki lub jej śpiewam...

Z moją dzidzią wszystko jest w porządku (odpukać), rozwija się prawidłowo, waży ok 1300 gram i ponoć ma długie nogi :) Za każdym razem na badaniu USG widzę jak rusza buzią, rączkami i nóżkami. Ostatnio pokazała mi nawet środkowy palec... Od małego zaczyna... :)

W ostatnim czasie, to co tydzień jestem w przychodni, bo co chwilę muszę robić jakieś badania. Jak nie test tolerancji glukozy, to test na toksoplazmozę, ogólna morfologia i mocz, albo sprawdzanie cukru we krwi, ehhh.... Ciągle pokłuta igłą chodzę...

Jeżeli chodzi o dietę, to dalej łykam Prenatal Classic, oraz dodatkowo na skurcze macicy i łydek, lekarz przypisał mi magnez w tabletkach - Asmag:


Co do diety, to zmuszam się by jeść to co wszyscy, jednak ostatnio kompletnie nic mi nie smakuje, na nic nie mam ochoty i co widzę jedzenie to się krzywię. Nawet jak mam na coś ochotę, to sama nie wiem na co, krążę po sklepie by coś kupić a i tak nic specjalnego z niego nie wynoszę.
Ale miałam też okres, że jadłam wszystko i to tak, że np. teraz coś jadłam a za chwilę byłam głodna. A jak to wszystko smakowało, BOŻE! Zwykła bułka z serem i ogórkiem smakował mi jak bym w życiu jej nie jadła i jak by to była najsmaczniejsza rzecz na świecie! Jadłam nawet o godzinie 23:00 :/ Na szczęście trwało to tylko parę dni. Bałam się, że jak będę tak jadła to przytyję tak bardzo, że futryny w drzwiach będzie trzeba powiększać, na szczęście mi to przeszło :) Od początku ciąży, dzięki Bogu przytyłam ok 4kg :) Zobaczymy jak będzie potem.

A jak tam moje dziecko ma się w 30 tygodniu swojego życia?

"W tym tygodniu zachodzą istotne zmiany w produkcji czerwonych krwinek dziecka. Do tej pory były produkowane w procesie hemopoezy wątrobowo-śledzionowej. Odtąd tę funkcję przejmuje szpik kostny. W tym tygodniu również mózg płodu zaczyna przybierać właściwy wygląd - ukształtowały się na nim charakterystyczne bruzdy i zagłębienia, dzięki którym możliwy jest jego dalszy rozwój i prawidłowe funkcjonowanie. Coraz lepiej ukształtowany mózg zaczyna również przejmować funkcje pełnione dotąd przez inne narządy, np. regulację temperatury ciała. W miarę jak dziecko nabiera coraz więcej tkanki tłuszczowej, zaczyna tracić meszek płodowy (lanugo). W terminie okołoporodowym zupełnie się go pozbędzie" *

Oh, jeszcze trochę przede mną... ale już nie mogę się doczekać kiedy pierwszy raz zobaczę swoje dziecko. Czasami zastanawiam się jak będzie wyglądała, co będzie miała po mnie a co po tacie...







18 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję !! macie już może wybrane imię dla dziecka?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena. Zastanawialiśmy się jeszcze nad Sarą i Nicolą, ale została Lenka.

      Usuń
  3. gratuluję rodzicom i życzę szczęśliwego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam za dwóch chłopaczó i powiem, że zaleta jeednej płci jest taka że szybko łapią ze sobą kontakt i mają podobne zabawy. Ale trzecią bym chciała córeczkę, o ile będzie trzecie... A Lena szalenie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje ci,tym bardziej że to będzie córeczka,jak wasz aniołek będzie miał na imię;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez obrazy imię jest w ostatnim czasie oklepane,więc ja bym stawiała na coś bardziej oryginalnego mniej oklepanego,ale nie mówię też o jakieś Stasi itp,mimo wszystko życzę wam(całej trójce) wszystkiego najlepszego i pomyślnego rozwiązania
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że "oklepane" ale nam się podoba. Wolę takie niż Hania, Zosia czy Zuzia, bo takich imion też w obecnych czasach jest pełno.

      Usuń
  7. Nie sądzę aby imię Hanna czy Zofia było bardzo "oklepane" w przeciwieństwie do imienia Lena
    gdy zawołałą by się dziewczynkę(córkę) tym imieniem gwarantuje że odwróciło by się ich co najmniej ze 3 ale wasza sprawa wasz wybór pisałaś że się zastanawialiście nad imieniem Sara lub jeszcze Nicola z tych wszystkich odpowiada mi tylko Sara bo Lena i Nicola co druga dziewczynka się tak nazywa
    Proszę nie odebrać moich słów jak hejtowanie
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odbieram tego jako hejtowanie, ale uważam że ta polemika nie ma sensu, bo to jak będzie miała na imię moja córka to tylko i wyłącznie moja sprawa!
      I nawet jak bym jej dała Skarlet, Adelajda czy Kordiana albo obojętnie jakie inne dziwaczne imię, to nie jest to Twoją sprawą. Może Ci się imię Lena nie podoba i wydaje Ci się "oklepane" ale powinnaś to uszanować, bo to nasza decyzja.
      Ty dasz swojemu dziecku lub już dałaś jakieś imię i nikt nie będzie Ci doradzał lub odradzał jak ma mieć Twoje dziecko na imię. Także mimo tego, że Tobie się to nie podoba i tak będzie Lenka. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Potraktowałaś moje słowa jako napad na Twoją osobę owszem wybór imienia to wasza sprawa i nie neguje tego! ale każdy ma prawo do wyrażania swojej opini,i nie będę przeczyć że imię Lena nie podoba mi się ze względu na to że tyle matek nadaje swoim córkom takie imiona i zauważ że po prostu ludzie tak nazywają swoje córki bo jest taka MODA! jakoś wcześniej nie zauważyłam (kilka lat temu) aby było takie zainteresowanie takim imieniem jak teraz i sądzę że dużo matek nadaje takie imię dla dziecka bo "trzeba nadążać za modą" fakt głupota,i nie nadam żadnego imienia ponieważ długo jeszcze nie będę miała dzieci gdyż uważam że mój wiek(25 lat) to stanowczo za wcześnie na dziecko
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potraktowałam tego jako napad.
      Na pewno nie daje dziecku imię Lena bo jest ono MODNE i chcę nadążyć za modą a dlatego, że po prostu mi się podoba i wątpię by była to głupota.
      Teraz nie chcesz mieć dzieci ale w końcu mieć je będziesz czy to wcześniej czy później i też jakieś imię nadasz swojemu dziecku i wątpię byś wybrała imię które będzie modne tylko takie, które Ci się podoba i nawet jeżeli będzie pół osiedla nosić takie imię, to i tak je nadasz bo będzie ono dla Ciebie ładne i odpowiednie dla Twojego malca. Mi imię Lena bardzo się podoba i mimo że wielu osobom może się nie podobać ja i tak zostanę przy swoim wyborze. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Dobrze nie bulwersuj się tak! życzę wszystkiego najlepszego(dla całej waszej trójki)i szczęśliwego rozwiązania :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. tez jestem w 30 tyg. i mam te same odczucia co Ty. Nie mam zgagi na szczęście! moze przez to ze staram sie spac wylacznie na lewym boku?... Juz pewnie masz swoja córcie u boku... ja jeszcze musze poczekac... i nie przejmuj sie kims kto wchodzi na twoj profil o 30 tygodniu ciąży nie majac nawet w planach dziecka w wieku 25 lat! Lena bardzo ładne imie... tez mi sie podobało, ale ostatecznie została Emilka. Zawsze to inne imie niz Julia :) To jest modne imie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przeważnie spałam na bokach, a mimo tego zgagę miałam a pod koniec ciąży to nawet od wody ją miałam :(
      Teraz mam już swoją kruszynkę (http://arkanaurody.blogspot.com/2013/05/poznajcie-lene.html)- ma już miesiąc i tydzień.
      Teraz już nie przejmuję się niektórymi komentarzami, stwierdzam że są różni ludzie i mają różne zdania na dany temat. Podobnie jak z imieniem Lena. Mi się ono podobało i dałam tak córce na imię. A czy jest ono oklepane jak to niektórzy mi pisali? Możliwe, ale ja tego nie zauważyłam bo nikt z moich znajomych, rodziny czy w pobliżu mojego domu nie dał swojej córce na imię Lena, więc ja nie uważam, że jest ono oklepane i teraz wszyscy je nagminnie dają dzieciom. Zauważyłam za to, że wybierają imiona Hania, Zuzia, Zosia no i Julia - to według mnie są oklepane imiona.
      A imię Emilka jest też bardzo ładne! Jak moja Lenka :) Chociaż zapewne i tak znaleźli by się krytycy imienia Emilia. Cóż, każdy ma swoje zdanie i tego nie zmienimy :)
      Pozdrawiam.

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz i za poświęcony czas.
Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny, zarówno ten pozytywny jak i ten negatywny. Pamiętaj jednak, jeżeli chcesz napisać coś negatywnego, zastanów się najpierw czy poprzez ten komentarz nie obrazisz osób trzecich. Bardzo proszę o nie ubliżanie, nie wyzywanie i nie wyśmiewanie się z nikogo.
Na każdy komentarz-pytanie staram się odpowiedzieć.
Zawsze wchodzę na blogi osób, które komentują moje posty.

Pozdrawiam
Arkana Urody i Wdzięku